12 czerwca na warszawskiej hali Gwardii
odbyły się trzecie już Otwarte Mistrzostwa Mazowsza Submission
Fighting. Zawody zostały rozegrane na zasadach ADCC (jeśli kotoś
jest zainteresowany – zasdy można znaleźć tutaj). Do udziału
zgłosiło się ponad 150 zawodników.
Początkowo organizatorzy założyli podział na trzy kategorie zaawansowania, jednak ostatecznie zawodników podzielono standardowo – na początkujących i zaawansowanych. Jak zwykle najwięcej zawodników miały kategorie -77kg, zarówno początkująca, jak i zaawansowa.
Nazwa stylu: Shito-ryu
Twórca stylu: Kenwa Mabuni
NAZWA STYLU: Shorin-ryu (pierwotnie
Shuri-te)
TWÓRCA STYLU: Sokon „Bushi”
Matsumura
Nazwa
stylu: SHOTOKAN- jest to nazwa pierwszego dojo Gichina Funakoshiego;
Shoto znaczy fala sosnowa, był to pseudonim artystyczny Funakoshiego
z czasów piania przez niego poezji chińskiej; Kan to dom; czyli Dom
Falującej Sosny
Twórca stylu: Gichin Funakoshi(właściwie nie jest on twórcą jako takim, bo jego karate opiera się na technikach Itosu i Azato, które było dziełem wielu pokoleń mistrzów; jest on raczej ojcem karate nowoczesnego)
Nazwa stylu: Goju-ryu; (go- twardy; ju-
miękki; ryu- styl) „twardo-miękki styl”
Twórca stylu: Protoplastą stylu jest
Kanryo Higaonna, wielki mistrz Naha-te; ale z oficjalnego
twórcę uważa się Chojuna Miyagi
Yasutsune Itosu urodził się w
Yamakawa w okręgu Shuri (chociaż inne źródła podają, że
urodził się w Gibo, a dopiero później przeprowadził się do
Yamakawa) w 1830 (albo 1832 r., chociaż spotkałam się też z
wersją 1840). Był dzieckiem nieśmiałym, zamykał się w sobie.
Wychowywał się w rodzinie o surowych zasadach. Uczył się na
chińskiej klasyce i kaligrafii. Był sekretarzem królewskim aż do
upadku monarchii w Japonii (1879r.) Później pracował jako
wysokiego stopnia urzędnik w biurze administracyjnym Prefektury
Okinawskiej w Shuri aż do 1885r.
Jego przygoda ze To-de zaczęła się w wieku lat 16 pod okiem mistrza Naha-te - Nagahama Ćwiczył też u Gusukama (Nihon Karate Kenkyukai), Yasuri (któryś z chińskich stylów), Kosaku Matsumora (Tomari).

Hironori Otsuka urodził się 1.VI.1892 r. W wieku sześciu lat rozpoczął swoją wielką przygodę ze sztukami walki. Zaczął od ju-jitsu pod instruktażem swojego ojca. Kilka lat później wstąpił do Shindo Yoshin-ryu ju-jitsu. Tu ćwiczył przez 16 lat, jego mistrzem był Nakayama. Szkoła ta w przeciwieństwie do większości stylów ju-jitsu, opierała się na uderzeniach i kopnięciach. W wieku 29 lat zdobył stopień mistrzowski.
W 1922 Otsuka spotkał się z Funakoshim- okinawskim mistrzem karate. Po pokazie Funakoshiego Otsuka rozpoczął naukę tej nowej sztuki walki. Był starszym uczniem Funakoshiego. Czasem jeździł na Okinawę, aby tam ćwiczyć pod okiem mistrzów Funakoshiego. Swoją nową wiedzę wykorzystał do zaadaptowania kilku z technik japońskiego Bushido na cele karate.
Hideyuki
Ashihara przyszedł na świat 5. XII.1944 r. gdzieś na obrzeżach
Hiroszimy. Dzieciństwo spędził w małej wiosce Nomicho.
Wychowywali go dziadkowie. A trzeba przyznać że nie był spokojnym
dzieckiem. Duży temperament, "rogata dusza" i rozpierająca
energia często owocowały bójkami. I właśnie żeby pozbyć się
tego nadmiaru energii dziesięcioletni Hideyuki zaczął ćwiczyć
Kendo. To był jego pierwszy, ale nie ostatni kontakt z drogą Budo.
Pięć lat później, w 1960 r., Ashihara przeprowadził się do Tokio. Dostał pracę na stacji benzynowej. Pracował tam przez następne 6 lat. Ale w między czasie rozwijała się jego nowa pasja. We wrześniu 1961r. Rozpoczął treningi karate w Oyama Dojo (później Kyokushinkai Honbu Dojo). Nowemu zajęciu poświęcił mnóstwo energii. Nie opuścił żadnego treningu. I ten upór i ta poświecona energia szybko wydały owoc w postaci Shodana - 26.III.1964r. Ashihara przystąpił i zaliczył pozytywnie egzamin na I DAN.
Gichin Funakoshi urodził się
24.IV.1868 r. w Shuri na Okinawie. Był wcześniakiem i dlatego nie
dawano mu szans na życie dłuższe niż 3 lata. Wychowaniem wątłego
chłopca zajęli się dziadkowie. Dom rodzinny Gichina należał
raczej do biedniejszych. Było to spowodowane pijaństwem ojca.
Jeszcze w szkole podstawowej Gichin zaprzyja=nił się z synem
Mistrza Karate Yasutsune Azato. Za jego sprawą Funakoshi zaczął
ćwiczyć sztuki walki. W tamtych czasach było to zabronione, wiec
praktykowano w ukryciu i najczęściej nocą. Skutkiem ćwiczenia
karate była znaczna poprawa zdrowia, tego wątłego dotąd chłopca.
Tak zaczęła się wielka pasja.
"Ćwiczenie karate sprawiało mi przyjemność i - co więcej - czułem wdzięczność dla tej sztuki za swoje lepsze samopoczucie".

Rafał Szafrański(3-0-0) od pięciu lat mieszka w
Wielkiej Brytanii. Tam ćwiczy i startuje w turniejach MMA. Ma już
na swoim koncie trzy zawodowe walki, wszystkie wygrał w pierwszej
rundzie przez poddanie. Walczy w boksie, startuje w zawodach
grapplerskich, prowadzi treningi MMA. Już przygotowuje się do
kolejnej walki, która najprawdopodobniej odbedzie się w sierpniu.
Jeśli chcecie się dowiedzieć co ma do powiedzenia na temat MMA
na Wyspach, treningu i swoich planów na przyszłość, czytajcie
dalej.

Masutatsu Oyama urodził się 27 lipca 1923 r. w wiosce w południowej Korei jako Young-I-Choi. Dwa lata później rodzice wysłali go do siostry do Mandżurii. Tu zainteresował się sztuką Osiemnastu rąk- formą chińskiego Kempo. Do Korei powrócił w wieku w wieku lat 12.
W 1938 r. rozpoczął naukę w Szkole Lotniczej w Tokio. Niestety marzenia o pilotowaniu myśliwców legły w gruzach, gdyż Masutatsu musiał podjąć pracę. Nie porzucił jednak sztuk walki- trenował kempo, judo kodokan i Okinawa Karate (był uczniem Funakoshiego). W wieku 17 lat miał już 2,a w wieku 22- 4 dan w judo. Przed skończeniem dwudziestego roku życia zdobył 4 dan w karate. Zaciągnął się wtedy do Armii Cesarskiej.
Chojun Miyagi przyszedł na świat 1887
r. w Naha na Okinawie. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Naukę
sztuk walki rozpoczął w wieku ośmiu lat. Jego mistrzem był Kanuro
Higaonna. Treningi były ciężkie i żmudne. Przeważnie na wolnym
powietrzu, niezależnie od pogody. Setki uderzeń w makiwarę,
tysiące powtórzeń technik, wreszcie kata. Miyagi nie zrażał się
trudnościami. Dużo ćwiczył samodzielnie. Dłonie i przedramiona
utwardzał uderzając pnie drzew.
Aby doskonalić się w sztukach walki wyruszył do Chin. Tam pobierał nauki buddyzmu. Od tej pory wiele uwagi poświęcił właściwemu oddychaniu i medytacji. Po powrocie na Okinawę poprosił mistrza Itosu o naukę. Ten jednak uznał, że jego styl (shorin-ryu) jest zupełnie inny niż styl Higaonny i odmówił przyjęcia Miyagiego jako ucznia nie chcąc komplikować wypracowanej przez Chojuna sztuki walki. Za to chętnie uczył go teorii karate. Teraz Miyagi zaczął pracować nad rozwojem i udoskonaleniem swojej sztuki. Rozwiną kata Sanchin i Tenscho.
Długo zastanawiałam się, czy mam
napisać o Bruce Lee i jego sztuce walki. Lee Siao Lung (Mały Smok)
jest po pierwsze postacią dość kontrowersyjną, po drugie -
legendarną. Tu powstaje problem, bo, po pierwsze, nie zamierzam
tutaj nikogo oceniać, a po drugie nie wiem czy mam przedstawić jego
legendę, czy jego osobę. Do tej pory nie wiem co z tego wyjdzie.
Lubię legendy i bardzo prawdopodobne, że ulegnę magii
niesamowitości, ale z drugiej strony potrafię czasem logicznie i
trzeźwo myśleć. Czasem, to prawda, ale nie zawsze. Tak wiec z
niepokojem czekam na to co napiszę. I od razu chcę powiedzieć, że
czekam na opinie innych i jestem otwarta na wszelkie argumenty,
byleby choć trochę logiczne.
To, że Bruce przyszedł na ten świat 27. listopada 1940 r. w San Francisco jako Lee Jun Fan , nie ulega chyba najmniejszej wątpliwości. Trochę wątpliwości budzi natomiast w jaki sposób w metryce znalazło się Bruce, podobno wpisała je położna, zresztą jest to chyba (ale nie na pewno) amerykański odpowiednik. Tego, że rok 1940 był Rokiem Smoka, tez nie można zaprzeczyć. Stąd zresztą wynika późniejsza ksywka - Mały Smok. Jakby ktoś nie wiedział czemu mały to podaję kilka cyferek: 170 cm i 60 kg.
Cris „Cyborg” Santos

„Chcę być jak Wanderlei (Silva) – długo pozostać niezwyciężona”*
Rekord 9 - 1 - 0 (w tym 7 zwycięstw przez TKO) powinien mówić sam za siebie. Cristine Santos jest niewątpliwie jedną z czołowych zawodniczek kobiecego MMA.
A mogła grać sobie spokojnie w
ręczną, jak przystało na grzeczną dziewczynkę.** Ale nie – ktoś
musiał ją zauważyć i zaprosić na darmowy trening Muay Thai w
Chute Boxe.