ZEMSTA JEST SŁODKA - LESNAR WYGRYWA !!!

Blisko osiemnaście miesięcy musiał czekać, ale zemsta była słodka. Brock Lesnar (4-1) obronił tytuł mistrza organizacji UFC w wadze ciężkiej, ale przede wszystkim udanie zrewanżował się Frankowi Mirowi (12-4) za jedyną porażkę w karierze.

Emocji przed walką było mnóstwo, jednak sam pojedynek miał dość jednostronny przebieg. Po około 30. sekundach Mir przestrzelił o centymetry prawym sierpowym, a champion złapał go w pół i powalił na matę. Lewą ręką opanował bark i głowę rywala, a prawą bił z całych sił w parterze. Frank w miarę skutecznie bronił głowę przed ciosamiBrocka, ale ten szybko zareagował i kilkoma morderczymi ciosami w okolice żeber "rozluźnił" gardę przeciwnika. Obaj zostali na dole już do zakończenia pierwszej rundy, którą Mir skończył z podpuchniętą lewą powieką.

Zaraz po przerwie Frank przyparł Lesnara do saitki, wsadził mu dwa uderzenia z kolana na głowę, ale szybko znów został powalony. Brock przyparł go do siatki, lewą ręką ponownie opanował bark i głowę, a prawą zaczął wymierzać ciężkie ciosy. Po kilkunastu takich uderzeniach sędzia w obawie o zdrowie Mira przerwał pojedynek, ogłaszając Lesnara pełnoprawnym championem organizacji UFC. Pełnoprawnym, bowiem Frank przystępował do walki z pasem INTERIM (tymczasowym).

Pobudzony Brock Lesnar zaczął wykrzykiwać coś do swej ofiary i o mały włos nie doszło do kontynuowania pojedynku "w stójce", na szczęście jednak w porę zareagowały służby ochronne.

 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Furmi
Data: 12-07-2009 14:42:52 
Mir bez szans...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.