W dniach 18-25 lipca 2009 r. na fińskich matach w Tampere odbędzie się Europejski Festiwal Młodzieży U-17 w Judo. Biorą w nim udział również azetesiacy - Natalia Czaplicka i Jakub Zakrzewski z AWFiS Gdańsk i Krzystof Galaś z AWF Warszawa.
Już chińscy generałowie wiedzieli, że nie wolno wybierać się na międzynarodową kampanię, bez wcześniejszej dominacji rodzimych ziem. W Marcu 2006 roku, Marc Ratner zrezygnował z pozycji Dyrektora Wykonawczego Stanowej Komisji Atletycznej stanu Nevada, aby przyjąć pozycję w Zuffa, gdzie jest odpowiedzialny za dokonywanie wszelkich starań, aby MMA zostało zaakceptowane w tych stanach, w których jest jeszcze zabronione.
Bracia Fertitta i ich partner biznesowy Dana White nie ukrywają, że biznes nie toczy się do przodu, ale mknie po torach, które układane są na co raz to większych obszarach naszej planety. "Będziemy wszędzie stary. Będziemy na całym świecie. Będziemy wszędzie.Ten sport nie idzie w tył. Przemy na przód. Stajemy się lepsi". Tak właśnie podsumował to nie owijający nigdy w bawełnę Pan White. Warto tutaj przypomnieć, że Zuffa braci Fertitta jest również w posiadaniu innej organizacji - World Extreme Cagefighting - organizucjącej walki w lżejszych klasach wagowych.
Drago: Nie wiem co mogę powiedzieć. Myślę, że coś poszło nie tak, nie zrobiłem wystarczająco dużo by wygrać walkę. Byłem w dobrej kondycji, treningi też były dobre. Yamamoto jest dobrym zawodnikiem, robił to czego się spodziewałem. Nie poddawał się, chciał walczyć. W ringu jest agresywny, zupełnie jak ja. Lubię pojedynki z zawodnikami którzy chcą walczyć. Jednak uważam, że nie powinien wygrać, spodziewałem się remisu i dodatkowej rundy.
Yamamoto: Jestem zadowolony, że to koniec, niezależnie od zwycięstwa czy porażki. Wszyscy kibice mnie wspierali i dopingowali. W czasie walki byłem bardzo spokojny. Jestem zawodnikiem lubiącym walczyć w bliskim dystansie, mam wtedy okazję do zadawania większej ilości ciosów. Jestem ostatnim Japończykiem który pozostał w turnieju i zrobię wszystko aby go wygrać.
Po porażce z Chaelem Sonnenem z wielkim przytupem powrócił przed momentem Paulo Filho (17-1). Podczas rozgrywanej dziś gali DREAM 10 Brazylijczyk pokonał przez wyciągnięcie dźwigni bardzo groźnego punchera Melvina Manhoefa (23-6-1) w pojedynku kategorii średniej.
Przypomnijmy iż był to debiut 31-letniego Filho w organizacji DREAM. Wcześniej był gwiazdą w PRIDE, a także mistrzem świata organizacji WEC w wadze średniej.