HUG, ANDY

Andy „Niebieskooki Samuraj” Hug – ur. 1964 r. Szwajcarska legenda karate i zawodów K1. Pseudonim nadany mu przez Japończyków najlepiej przedstawia niezłomną siłę woli i charakteru, która pozwalała mu wygrywać z najtrudniejszymi przeciwnikami. Niestety, nie udało mu się wygrać z tym najbardziej podstępnym. Andy Hug, chory na białaczkę, odszedł z tego świata 24 sierpnia 2000 roku w Japonii, pozostawiając w smutku rodzinę w Szwajcarii i przyjaciół z ringu.

Miał zaledwie 35 lat.

Andy Hug swoje najmłodsze lata spędził w domu dziecka. Jego ojciec, wojskowy, zginął w niejasnych okolicznościach w Tajlandii, a matkę nie było stać na utrzymanie dziecka. Na szczęście w wieku 3 lat z domu dziecka zabrała go Babcia, dzięki czemu siedem lat później miał możliwość rozpoczęcia treningów Karate Kyokushin. 
Na pierwsze sukcesy nie kazał długo czekać. Mimo młodego wieku, Szwajcarska Federacja Karate pozwala mu wystartować w Mistrzostwach Szwajcarii, które pewnie wygrywa ze starszymi i bardziej doświadczonymi zawodnikami.
Mając 23 lata, zostaje pierwszym zawodnikiem spoza Japonii, który dostaje się do finału Otwartych Mistrzostw Świata w Karate. Przegrywa przez decyzję sędziów, choć wiele osób uważało, że to jednak Hug był lepszym zawodnikiem. Na taką decyzję, wpływ miały podobno naciski samego Masatatsu Oyamy. 
W 1991 roku, na kolejnych Otwartych Mistrzostwach Świata w Karate, odpadł już w eliminacjach, po nokaucie w walce z Brazylijczykiem Francisco Filho.
Decyzję o odejściu z Kyoukushinkai podejmuje w 1992 roku. Umożliwiła ona Andy’emu starty w walce o Puchar Świata Karate Seido-kaikan. Wygrana w tych zawodach i zdobycie rok później drugiego miejsca doprowadziła go w 1993 roku do startów w nowopowstałej organizacji K-1.
Mimo początkowych niepowodzeń, wygrywa te zawody w 1996 roku a w kolejnych dwóch latach dochodzi do finałów, zaskarbiając sobie sympatię kibiców swoim markowym kopnięciem ściągającym. Swoją widowiskową wizytówką posłał na deski wielu zawodników.
Andy w swojej karierze spotykał się w ringu z najlepszymi fighterami – Ernesto Hoost, Peter Aerts, Mirko CroCop, Mike Bernardo, Ray Sefo, Sam Greco, Jerome Le Banner.

Wszyscy oni musieli uznać wyższość Szwajcara.

Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się w połowie sierpnia 2000 roku. Andy, podczas pobytu w Szwajcarii narzekał na krwawienia z nosa, gorączkę i złe samopoczucie. Mimo protestów lekarzy decyduje się na wyjazd do Japonii. 16 sierpnia, w 3 dni po przylocie miała miejsce zapaść, a lekarze w szpitalu wykryli narastającego guza w okolicach szyi. Okazuje się, że jest to ostra białaczka promielecytowa. Andy zdając sobie sprawę z sytuacji, dzwoni do swojej przyszłej żony, informując ją nie wróci do Szwajcarii. „Japonia jest moim domem, tutaj zostanę aby walczyć z chorobą”.
Andy Hug, po trzykrotnych reanimacjach umiera w szpitalu 24 sierpnia 2000 roku o godzinie 18:21.
W jego ostatniej drodze oprócz rodziny towarzyszyli mu m.in. Prezydent Szwajcarii, Francisco Filho, Peter Aerts i wielu innych. W momencie opuszczania trumny, Niebieskookiego Samuraja żegnał utwór Queen „We will rock you”, ten sam przy którym wychodził do swoich walk.

Od 2005 roku istnieje fundacja im. Andy’ego Huga, która dba o możliwość rozwoju sportowego dzieci z krajów trzeciego świata.

Zdobyte tytuły w Kick-Boxingu:
1998 - K-1 World GP 1998 - 2. miejsce
1997 - K-1 World GP 1997 - 2. miejsce
1996 - K-1 World GP 1996 - 1. miejsce
1996 - mistrzostwo świata WMTC w wadze superciężkiej
1996 - mistrzostwo świata UKF w wadze superciężkiej
1996 - mistrzostwo świata WKA w wadze superciężkiej

Zdobyte tytuły w Karate:
1993 - Karate World Cup '93 - 2. miejsce
1992 - Karate World Cup '92 - 1. miejsce
1991 - Mistrzostwa Europy Kyokushin - 1. miejsce
1988 - International Super-Cup - 1. miejsce
1988 - 4-te Mistrzostwa Świata Kyokushin - 2. miejsce
1987 - Mistrzostwa Europy Kyokushin - 2. miejsce
1985 - Mistrzostwa Europy Kyokushin - 1. miejsce
Ibutsu Cup - 1. miejsce (1983, 1985, 1989)

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: gegard
Data: 10-10-2009 14:09:15 
Wg mnie najlepszy karateka w historii
 Autor komentarza: otke
Data: 10-10-2009 17:37:48 
a Oyama? Schilt?
 Autor komentarza: gegard
Data: 14-01-2010 21:06:11 
Oyama jest judoką!!!!! Na dodatek złotym medalistą olimpisjim;)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.