ROY JONES ZNOKAUTOWANY !!!

Niespełna jedną rundę trwało starcie Danny Greena (28-3, 25 KO) z Roy’em Jonesem Jr (54-4, 40 KO).

Broniący pasa IBO wagi junior ciężkiej Australijczyk (na zdjęciu) szybko powalił swojego wielkiego rywala mocnym prawym, po którym ten już się nie pozbierał. Roy co prawda zdążył przyjąć postawę bokserską "na osiem", ale kolejne ataki Greena skłoniły ringowego do przerwania jednostronnej walki.

- Prawie czułem ból, robiąc to człowiekowi, który był dla mnie inspiracją - powiedział po ogłoszeniu werdyktu Green, który najprawdopodobniej zrujnował plany marcowej potyczki Jonesa Jr z Bernardem Hopkinsem.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: gegard
Data: 02-12-2009 12:47:45 
Cholera. Szkoda Roya. Znakomity pięściarz jedna z najwybitniejszych postaci pięściarstwa lat 90
 Autor komentarza: cdn
Data: 02-12-2009 13:12:10 
jak nie patrzeć - duża niespodzianka; trochę z przymrużeniem oka traktowałem zapowiedzi Greena o zwycięstwie nad Jonesem; a tu proszę - koniec i to w pierwszej rundzie;

i chyba faktycznie plan drugiej walki pomiędzy Hopkinsem i RJJ został pokrzyżowany;
 Autor komentarza: juniorkrk
Data: 02-12-2009 21:29:06 
wg mnie to było szczeście greena. Nie szczęście wynikające z przypadku, ale po prostu szczęscie. Roy imponował szybkością, był jak dynamit. Ręce opuszczone, to i musiało się tak skończyć, bo Green też nie znalazł się tam z przypadku. Szkoda że walka nie potrwała dłużej, byłoby piękne widowisko.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.