PIOTR BAGIŃSKI O WYSTĘPIE ZAWODNIKÓW BERSERKER'S TEAM NA KSW 12

Paweł Sawicki, Informacja własna

2009-12-13

Czołowy polski grappler, posiadacz czarnego pasa w brazylijskim jiu jitsu i wielokrotny mistrz Polski i świata w tej dyscyplinie a ponadto weteran gal KSW Piotr 'Bagi' Bagiński powiedział kilka słów na temat występu zawodników Berseker's Team Szczecin podczas KSW 12

Z Danielem i Karolem szykowaliśmy się do KSW od 3 miesięcy. Karol ze względu na pracę trenował mniej, natomiast Daniel był po kontuzji i to trochę wpływało na treningi- trzeba było uważać na kolano. Przygotowania szły raczej dobrze. Co do samych walk to Karol rozpoczął bardzo fajnie wydaje mi się że troszkę szło za łatwo i to go uśpiło(przeciwnik uciekł 3 razy z technik kończących)i Karol wpadł w kłopoty. Tam otrzymał kilka mocnych ciosów min. w tył głowy. Zakończył walkę kluczem na rękę. Wszystko ładnie ,ale Karol po walce sygnalizował mi że ma zawroty i bóle głowy. Myślałem że to wynik zmęczenia niestety okazało się, że uraz jest poważniejszy- wstrząśnienie mózgu i to go wyeliminowało z turnieju. Jeśli chodzi o Daniela to wiedząc, że przeciwnik zalicza się ścisłej czołówki Europejskiego MMA szukaliśmy drogi do wygrania. Daniel nie do końca zrealizował plan: trochę kondycji uciekło przy próbach obaleń a to był wynik oszczędzania kolana na treningach-za mało zapasów. Daniel próbował technik kończących był bliski klucza na stopę lecz doświadczenie Zikicza zwyciężyło. Osobiście walka mi się podobała była wprawdzie kontrolowana przez Anglika jednak było kilka dynamicznych akcji. Podsumowując nie był to najlepszy występ zawodników Berserkers Team ale to jest właśnie MMA.