SILVA WRÓŻY KARIERĘ MARQUARDTOWI

Łukasz Furman, tatame

2010-01-08

Przy układaniu rankingu najlepszych zawodników MMA na świecie bez podziału na kategorie pierwsza trójka to zawsze te same nazwiska - Georges St. Pierre, Fedor Emelianenko oraz Anderson Silva (25-4). Brazylijczyk absolutnie zdominował wszystkich rywali z wagi średniej i powoli myśli poważnie o przejściu na stałe do wyższej dywizji, półciężkiej. Mistrz organizacji UFC widzi nawet swojego następcę, który mógłby zająć jego miejsce na tronie wagi średniej. Tym kimś mógłby być Nate Marquardt (29-8-2). Warto przy okazji dodać, że Nate (na zdjęciu) w lipcu 2007 roku zmierzył się z Andersonem, ale przegrał przed czasem po niespełna pięciu minutach.

"Jeśli odejdę, następnym mistrzem będzie Nate Marquardt. Spodziewam się także, że szybko tego tytułu nie straci. Od czasu porażki ze mną zrobił wyraźne postępy i jest teraz naprawdę twardy i mocny" - komplementował swojego byłego rywala Silva.