TESTOSTERON I MMA CHALLENGERS 3

Męski Punkt Widzenia.

Te trzy słowa przyświecały organizatorom imprezy "Testosteron - Męski Maraton" i trzeba przyznać, że rzeczywiście zrozumieli znaczenie tych słów.
Pod jednym dachem Katowickiego Spodka zgromadzono wiele atrakcji, których styl cieszy głównie mężczyzn. Oprócz jachtów, broni, motocykli, samochodów WRC czy nowinek ze świata techniki głównym wydarzeniem które przyciągnęło redakcję Sportów-Walki był turniej MMA CHALLENGERS 3.

"Spodek" zgromadził dość sporą widownię, choć nie tak wielką jak można by się spodziewać na finały tak ważnej dla polskiego MMA imprezy. Szczególnie, że poziom zawodników wśród których nie zabrakło wielokrotnych medalistów mistrzostw Polski w sportach walki, naprawdę robił wrażenie. Wszystkie walki sędziował Krzysztof Kułak który w maju walczyć będzie o pas KSW. Dla fanów stójki nie zabrakło emocjonującej, trzyrundowej walki w formule Muay Thai.

Finałom MMA Challengers towarzyszył jednak pech związany z kontuzjami. Pierwsze trzy walki zakończone zostały przed czasem przez TKO, ponieważ pomoc medyczna nie mogła dopuścić do dalszej walki z powodu kontuzji. Atmosferę tę podkręcał jeszcze konferansjer, który galę prowadził z zabandażowaną głową. Jednak przysłowie "Złe dobrego początki" i tutaj potwierdziło swoją prawdziwość bo od półfinałów widzowie mogli liczyć już tylko na dobre widowisko.

Swoje miejsce w finale Wiktor Sobczyk wywalczył wygrywając z Pawłem Jabłońskim przez balachę. Jego przeciwnikiem został wielokrotny medalista mistrzostw Polski w zapasach - Tomasz Kondraciuk. I właśnie walka finałowa była czymś dla czego warto było się znaleźć w Katowicach w niedzielne popołudnie. Trwająca dwie rundy walka była bardzo wyrównana i zapewniła sporą dawkę emocji zarówno w parterze jak i stójce. Po gongu rozpoczynającym walkę zawodnicy dość szybko znaleźli się w parterze w której Kondraciuk trzymał w gardzie swojego oponenta. Zawodnicy jednak nie mogąc uzyskać przewagi znaleźli się znowu w stójce gdzie przeszli do klinczu. Po chwili znów Kondraciuk leżąc na plecach starał się kontrolować przeciwnika w gardzie aż do gongu kończącego rundę. Na początku drugiej rundy zobaczyliśmy dłuższą wymianę w stójce którą przerwał Sobczyk obalając zawodnika z Poznania. Jednak nie była to szczęśliwa decyzja bo właśnie w parterze Kondraciuk zakończył walkę łapiąc Wiktora Sobczyka w duszenie trójkątne. Dzięki tej akcji został właścicielem pasa MMA CHALLENGERS w kategorii do 83 kg. 
Walka, która z całą pewnością zasłużyła na miano finałowej zakończyła trzydniową imprezę dla prawdziwych mężczyzn.

Już niedługo w serwisie sporty-walki.org cała walka finałowa i fotorelacja z TESTOSTERON - MĘSKI MARATON i MMA CHALLENGERS!
 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.