W październiku zeszłego roku informowaliśmy, że rozpoczęły się prace na filmem Rocky VII. Nasz grafik - Krzysztof Paciorek, ubiegł producentów filmu i zaproponował własny scenariusz w formie komiksu. Zapraszamy na komiks ROCKY VII z polskim akcentem.
Oglądaj grafiki o Andrzeju Gołocie oraz inne komiksy i rysunki Krzysztofa Paciorka na www.komiks.bokser.org.
Kajukenbo powstało między 1947 a 1949 rokiem na Hawajach w Oahu w osadzie Palma. Grupa która stowrzyła ten system samasiebie nazwała "Stowarzyszenie Czarnego Pasa". Składała się ona z pięciu mistrzów różnych stylów walki. Mistrzami tymi byli: Adriano Emperado - kenpo i escrima, Joe Holck - judo, Peter Choo - karate, Clarance Change - wushu, co oznacza chiński boks, oraz Frank Ordonez jiu-jitsu.
Nazwa kajukenbo pochodzi od pierwszych liter stylów, reprezentowanych przez mistrzów KA(karate) JU(judp; jiu-jitsu) KEN(kenpo) BO(boks chiński).
Zapraszamy do wywiadu, jaki serwisowi SPORTY-WALKI.ORG udzielił legendarny polski judoka Paweł Nastula. Były mistrz olimpijski, świata (x2) i Europy (x3) opowiedział nam o karierze judo, MMA, a także planach na przyszłość. Młodszym kibicom warto przypomnieć, że popularny "Nastek" przez cztery lata był niepokonany i wygrał ponad 200 walk z rzędu!
- Zacznijmy od judo. Podobno zaczęło się nietypowo i na pierwszy trening w wieku dziesięciu lat zaprowadziła Pana mama – to prawda?
Paweł Nastula: Zgadza się. W wieku dziesięciu lat nie mogłem sam podjąć takiej decyzji. Akurat przechodziliśmy obok sali, gdzie prowadzone były zajęcia no i od razu mi się to spodobało. Zaczęło się po małych perypetiach, ponieważ w tamtym okresie przyjmowano na zajęcia od dwunastu lat, ale po wielkim moim płaczu i błaganiu mamy poprosiła ona raz jeszcze trenera by mnie tymczasowo zapisali, no i udało się.
Dziś w nocy urodzony w Polsce (Stalowa Wola) Krzysztof Soszyński (19-9-1) zanotował największy sukces w karierze - przynajmniej na papierze. Bijący się w wadze półciężkiej Soszyński pokonał na skutek kontuzji w trzeciej rundzie znanego i cenionego Stephana Bonnara (11-7). 33-letni Amerykanin nie ukrywał rozczarowania - "Chciałem dokończyć walkę, zostało przecież już mało czasu. Jestem wkurzony, ponieważ kontuzja była skutkiem zderzenia głowami. Marzę o rewanżu"
Natychmiast na te słowa zareagował Krzysztof - "Zgadzam się ze Stephanem. Jeśli tylko szefowie UFC i kibice będą tego chcieli, powinniśmy skończyć to, co dziś zaczęliśmy" - ripostował Polak z kanadyjskim paszportem.
Obecny mistrz Federacji KSW w kategorii 85 kilogramów Vitor Nobrega nie traci czasu. Według najświeższych informacji od promującej zawodnika Organizacji World Of Profit, Vitor dzisiejszego wieczora (21 lutego) dopisał kolejne zwycięstwo do swojego rekordu MMA (9-1-0). Na Gali Desportos de Combate SLB w Lizbonie pokonał Holendra Sebastiana Rijslaga.
Według napiętego kalendarza MMA Nobregi, następną walkę stoczy 27 marca z Bruno Carvalho na Słowenii, gdzie wybiera się wraz z dwoma zawodnikami KSW Team – Maciejem Górskim i Antonim Chmielewskim. Następnie 7 maja zawita znowu do Polski, aby stawić czoło polskiemu pionierowi – Krzysztofowi Kułakowi.
"Mogę śmiało powiedzieć, że jestem zadowolony z mojego występu. Co prawda nie spotkałem się z moim oryginalnym przeciwnikiem, ale dziękuję Peroshowi za to, że tak szybko wskoczył na jego miejsce i wykazał się wielką odwagą. Nie wiem gdzie jestem w tej chwili w wadze ciężkiej, ale wierzę w to, że ciągle należę do czołówki. Wszystko pokaże następny pojedynek. Całkowicie zmieniłem system trenowania. Spędziłem cztery tygodnie w Amsterdanie, gdzie przygotowywałem się pod okiem legendy Muay Thai, Ivana Hippolyte'a. Po raz pierwszy też przybyłem na miejsce walki dwa tygodnie przed nią. Ostatnio przed występem w USA przybyłem tu tylko dwa dni wcześniej i chwilę przed pojedynkiem musieli mnie budzić" - powiedział sławny Mirko "Cro Cop" Filipovic (26-7-2) o odniesionym godziny temu zwycięstwie nad Anthonym Peroshem podczas gali UFC 110. Natomiast prezydent tej organizacji - Dana White - już zapowiedział zorganizowanie Chorwatowi kolejnej walki z Benem Rothwellem (30-7), który był pierwotnie anonsowany jako rywal Cro Copa podczas tej gali.
Do niespodzianki w głównej walce wieczoru doszło na gali UFC 110. Antonio Rodrigo Nogueira (32-6-1) poniósł swoją szóstą porażkę w karierze. Przegrał poprzez uderzenia w parterze z Cainem Velasquezem (8-0-0) już w pierwszej rundzie.
W drugim bardzo ciekawym pojedynku udanie powrócił Mirko Cro Cop (26-7-2) i pokonał po zaciętej walce Anthonego Perosha (10-6), jednak aby tego dokonać, potrzebował dwóch pełnych rund. Natomiast Wanderlei Silva (33-10-1) dopiero decyzją sędziów po trzech rundach, został uznany za zwycięzcę walki z Michaelem Bispingiem (18-3-0). Kolejny sukces zanotował na ringach UFC Polak, Krzysztof Soszyński (19-9-1) zwyciężając przez TKO ze Stephanem Bonnarem (11-7). Pozostałe wyniki w rozwinięciu.
