Były mistrz wagi ciężkiej organizacji UFC Tim Sylvia (25-6) szuka rywala, z którym ewentualne zwycięstwo gwarantowałoby mu szybki powrót do światowej czołówki MMA na świecie. Zawodnik i jego menadżer Monte Cox mają podobno trzech potencjalnych przeciwników na oku, a wśród nich jest jeden Polak.
Pan Cox udzielił witrynie mmajunkie informacji, że w grę wchodzi anonsowana już wcześniej walka z Wesem Simsem (22-13-1), do której miałoby dojść 20 marca. Druga opcja to były pogromca Pawła Nastuli, Josh Barnett (24-5), z którym Sylvia mógłby stanąć twarzą w twarz 22 marca podczas japońskiej gali DREAM 13. W końcu trzecią opcją zdaniem Coxa jest potyczka z naszym Mariuszem Pudzianowskim (1-0). Problem w tym, że Sylvia i "Pudzian" zdaniem Coxa mieliby powalczyć w Worcester 23 kwietnia, podczas gdy włodarze federacji KSW anonsowali już wcześniej występ Mariusza podcza trzynastej konfrontacji, do której dojdzie 7 maja. Wszystko więc to najprawdopodobniej pobożne życzenia Sylvi i jego menadżera, ale jak widać w świecie MMA nazwisko Pudzianowski to już łakomy kąsek...
Pierwotnie Gilbert Yvel (36-14-1) miał wystąpić na gali UFC 115 i zmierzyć się z Patrickiem Barrym. Ten jednak jest aktualnie anonsowany jako rywal "Cro Copa", tak więc dla holenderskiego wojownika trzeba było znaleźć innego przeciwnika.
Wybór padł na olbrzymiego Bena Rothwella (30-7), który notabene w ostatnim momencie wycofał się z występu na UFC 110 z powodu kontuzji i nie skrzyżował rękawic z... Filipovicem. Tak więc Yvel i Rothwell sprawdzą swe umiejętności 12 czerwca w trakcie UFC 115.
Cole Konrad (2-0) ma powody do zadowolenia. Ten były dwukrotny mistrz akademiski NCAA dopiero co zanotował drugie szybkie zwycięstwo na arenie MMA pokonując Joela Wyatta (5-3), a teraz podpisał kontrakt z mocno rozwijającą się organizacją Bellator. Dodajmy tylko, że Konrad (na zdjęciu) mierzy blisko dwa metry i waży w okolicach 120 kilogramów.
"Jestem podekscytowany możliwością toczenia walk w tak szybko rozwijającej się organizacji" - skomentował fakt podpisania przez siebie kontraktu sam zainteresowany.
Urszula Sadkowska z Gwardii Opole zajęła trzecie miejsce w kategorii +78 kilogramów w zawodach Pucharu Świata judoczek w Warszawie. W decydującej walce srebrna medalistka mistrzostw Europy pokonała Rosjankę Polinę Biełousową. Wcześniej Polka wygrała z Rosjanką Ksenią Czibisową, Litwinką Sandrą Jablonskyte, by dopiero w półfinale ulec Evie Bisseni, późniejszej tryumfatorce.
W kategorii poniżej 70 kilogramów na siódmej pozycji zawody ukończyła Katarzyna Kłys z klubu Judo Czechowice-Dziedzice.
Według nie potwierdzonych jeszcze przez UFC informacji, Mirko "Cro Cop" Filipovic (26-7-2) dzięki zwycięstwu na UFC 110 z Anthonym Peroshem zapewnił sobie już kontrakt na kolejny występ w tej organizacji. Jak podaje witryna mmajunkie, słynny Chorwat następny pojedynek stoczy 12 czerwca w trakcie wieczoru UFC 115 w Vancouver, gdzie zmierzy się z Patrickiem Barrym (5-1, UFC 2-1), znanym również z występów na galach K-1.
Rick Hawn (5-0) przez wiele lat należał do ścisłej czołówki amerykańskiego judo. Kilka tytułów krajowych i dziewiąte miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach (2004) w wadze do 81 kilogramów robi wrażenie. Po zakończeniu przygody z judo 34-letni dziś Rick postanowił kontynuować zmagania na arenie MMA.
"Nie chcę koncentrować się tylko na nabytych wcześniej umiejętnościach, bo nie chcę być postrzegany jako zawodnik jednostronny. Jestem podekscytowany występami na galach WCF, które dadzą mi szansę rozwijania swych technik" - powiedział między innymi Hawn, który podpisał niedawno umowę na starty w organizacji World Championship Fighting. Warto przy okazji zaznaczyć, że Rick rzeczywiście urozmaicił swe umiejętności i znacznie poprawił "stójkę", nad czym podobno bardzo ciężko trenuje. Miejcie na niego oko...