Białoruski były mistrz UFC w wadze ciężkiej Andrei Arlovski (15-7) powraca do Strikeforce po porażce z Brettem Rogersem. Zawodnik podpisał właśnie umowę z kalifornijską organizacją, która opiewa na okres 16 miesięcy. Arlovski ostatnio stoczył walkę na zasadach bokserskich, którą można zobaczyć na YT. Tak więc dywizja ciężka się wzmacnia, jednak czy Arlovski, który dwie ostatnie walki przegrał przed czasem jest faktycznym wzmocnieniem czy będzie odcinał kupony od dawnej sławy? Proszę o wypowiedzi w komentarzach
Podobno Andrei ma zawalczyć 15 maja z Antonio Silvą.
Jest bez wątpienia wzmocnieniem dla Strikeforce - znane nazwisko, i wartościowy zawodnik (nie tylko stójki - również sambo przecież), ale czy to zawodnik który ma szansę zwojować coś w dywizji ciężkiej ? Sam nie wiem. Bo z Overeemem który walczy siłowo to ja go raczej nie widzę..