SYLVIA: KOPAŁ MOCNO, ALE NIE TAK JAK POWINIEN

Krytykowany dzień przed walką z "Pudzianem" za 305 funtów na wadze, a chwalony już po niej Tim Sylvia (26-6) tłumaczy, że blisko 140 kilogramów było czymś zamierzonym - Taki mieliśmy zamysł przed pojedynkiem. Chciałem po prostu być tak duży jak on. W trakcie obozu miałem dziesięć kilogramów mniej, ale gdy zobaczyłem jego 300 funtów podczas konferencji promującej naszą potyczkę, znów zacząłem jeść pięć razy dziennie - zdradza były dwukrotny mistrz organizacji UFC.  

Jak twierdzi Sylvia, przebieg walki był prosty do przewidzenia - Najważniejsze było to, żebym był ostrożny w pierwszych dwóch minutach. On nie ma wystarczającego zasięgu ramion, a przy jego budowie ciała nie musiałem się obawiać ciosów z ręki. Wiedzieliśmy doskonale, że Pudzianowski będzie kopał, próbował obalić mnie i sprowadzić do parteru. Na początku kopał bardzo mocno, ale nie tak jak powinien i nie tam gdzie powinien. Najpierw kopnął w łydkę, potem pod kolano, a za trzecim razem zdążyłem już to zablokować - zakończył Sylvia, który nie ukrywa, iż chce powrócić na przełomie lipca i sierpnia do wymaganego limitu 265. funtów, bo jak twierdzi, bardzo mu zależy na występach pod banderą organizacji Strikeforce.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Lider
Data: 25-05-2010 18:41:27 
Doświadczenie,technika,zasięg ramion,kondycja i budowa (patrząc na korzyść budowy dla zawodnika MMA)-to były atuty Tima,a problemy Mariusza,po "walce" z Marcinem Najmanem łudziliśmy się że Pudzian te wady zaćmi siłą,ale co do zaoferowania miał Najman...
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 25-05-2010 19:02:38 
Będzie technika to i uderzenia Pudziana zaczną być groźne, a póki co pozostają przeciwnicy pokroju najmana, którzy do ringu już wchodzą obsrani przed silnym Mariem.
 Autor komentarza: Olaf
Data: 25-05-2010 21:06:33 
Przed Mariuszem jeszcze dużo pracy. Pewnych rzeczy nie da się zrobić w ciągu pół roku. Dotychczasowe, typowo siłowe treningi w niczym nie przypominają tych, które wykonują zawodnicy MMA. Mięśnie Pudziana są już tak ukształtowane, że wielkiej dynamiki z nich się nie wydobędzie. Dlatego słusznie szukał swojej szansy w parterze, gdzie mógłby ze swojej nieziemskiej siły zrobić użytek. Myślę, że w miarę upływu czasu będzie coraz lepiej i kondycji będzie też starczało na dłużej.
 Autor komentarza: gegard
Data: 25-05-2010 21:56:42 
a tam, pół roku na diecie dla zwykłego śmiertelnika i Pudzian ma z 15 kg mniej. Tylko by głodny cały dzień chodził
 Autor komentarza: Bonebrake
Data: 25-05-2010 22:44:12 
Pogłoduje, ostro potrenuje i może tam coś z niego jeszcze będzie
 Autor komentarza: juniorkrk
Data: 26-05-2010 12:12:34 
najman-kicki nie podziałały.. ;)
 Autor komentarza: Kris78
Data: 27-05-2010 00:01:12 
Marcin powinien wiedzieć, że kopiąc w kolano sam może się wyeliminować z dalszej walki...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.