MIYAGI, CHOJUN

Chojun Miyagi przyszedł na świat 1887 r. w Naha na Okinawie. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Naukę sztuk walki rozpoczął w wieku ośmiu lat. Jego mistrzem był Kanuro Higaonna. Treningi były ciężkie i żmudne. Przeważnie na wolnym powietrzu, niezależnie od pogody. Setki uderzeń w makiwarę, tysiące powtórzeń technik, wreszcie kata. Miyagi nie zrażał się trudnościami. Dużo ćwiczył samodzielnie. Dłonie i przedramiona utwardzał uderzając pnie drzew.

Aby doskonalić się w sztukach walki wyruszył do Chin. Tam pobierał nauki buddyzmu. Od tej pory wiele uwagi poświęcił właściwemu oddychaniu i medytacji. Po powrocie na Okinawę poprosił mistrza Itosu o naukę. Ten jednak uznał, że jego styl (shorin-ryu) jest zupełnie inny niż styl Higaonny i odmówił przyjęcia Miyagiego jako ucznia nie chcąc komplikować wypracowanej przez Chojuna sztuki walki. Za to chętnie uczył go teorii karate. Teraz Miyagi zaczął pracować nad rozwojem i udoskonaleniem swojej sztuki. Rozwiną kata Sanchin i Tenscho.

Trening Miyagiego wyglądał mniej więcej tak: pobudka o 5 rano; godzina na ćwiczenie kata; 10-ciokilometrowy bieg w terenie; znów kata, ale dynamiczniej. Uzupełnieniem było huśtanie wielkiego młota, dźwiganie ciężarów i uderzenia w makiwarę.

Miyagi jest niezbyt wysoki, ale krępej, silnej budowy ciała i ma niezwykle silne dłonie. W 1924 r. Miyagi, za namowami mieszkańców Okinawy, zgodził się dać pokaz swojej sztuki. Prezentacja objęła: sanchin kata, w czasie którego ludzie uderzali Miyagiego kijami; obdzieranie palcami kory z drzew; przedziurawienie kciukiem puszki po nafcie; pchnięcie nukite przebijające kawały mięsa; łamanie bambusowych pni kantem dłoni... Okinawczycy wyszli z pokazu oszołomieni. Na ich zachwyt Miyagi odpowiadał: "Każdy ekspert karate, który odpowiednio ćwiczy, może tego dokonać. Ale trzeba się całkowicie zaangażować. W każdym człowieku tkwią potencjalne możliwości. Ale nie można niczego robić połowicznie. Musisz byś zdecydowanym, albo wykonasz, albo nie. W sztukach walki nic nie jest niemożliwe"  W 1928 Miyagi przyjechał po raz pierwszy do Japonii. Tam uczył karate na Uniwersytecie w Kyoto. W 1929 r. Miyagi wysłał grupę swoich uczniów na Festiwal Sztuk Walki. Tu przypadkowo powstała nazwa jego stylu: jeden z uczniów zapytany o nazwę stylu bez wahania odpowiada: "Goju-ryu"- "twardo-miękki styl". Nazwa spodobała się mistrzowi.

W 1934 r. Chojun wyjechał na Hawaje, aby propagować swój styl. Po latach na obczyźnie powrócił na Okinawę i osiedlił się w Ichikawa. Żył w ciszy i odosobnieniu, nie znali go nawet najbliżsi sąsiedzi. Latem zatrudniał się do pracy przy żniwach. Jego kultura osobista, grzeczność brane były przez pracujących z nim mężczyzn za słabość. Kazali mu robić rzeczy, którymi normalnie zajmują się kobiety. Miyagi pokornie się zgadzał. Dopiero, gdy pewnego razu snopy okazały się znacznie cięższe niż normalnie i mężczyźni nie mogli im dać rady, Chojun sam się nimi zajął. Ten pokaz siły przyczynił się do rozpoznania w nim mistrza karate. 

Chojun Miyagi był niezwykle silny i imponował swoimi zdolnościami technicznymi, ale miał niezwykle łagodny charakter i dobre serce. W młodości zaprzysiągł Higaonnie, że nigdy nie użyje karate do zadawania bólu czy cierpienia jakiejkolwiek osobie, jeśli nie będzie do tego zmuszony. Dotrzymał obietnicy.

Twórca Goju-ryu Karate zmarł w Ichikawa na Okinawie w 1953 r.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Srogi
Data: 28-05-2010 11:16:43 
Bardzo ciekawa postac.
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 28-05-2010 11:52:42 
Olu super artykuły, czekam na kolejne opisy wielkich mistrzów !!
 Autor komentarza: otke
Data: 28-05-2010 12:23:47 
zawsze się zastanawiałem jak to naprawdę było z tymi pokazami...
Np jak teraz patrzę na walkę z bykiem Oyamy to trochę dziwnie to wygląda...
Fajnie by było dowiedzieć się czegoś więcej o takich ludziach jak Ed Parker czy Chuck Norris.
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 28-05-2010 21:02:35 
Tak Chuck Norris to żywa legenda i rekordzista księgi Guinnessa w biciu rekordów. Jak by nie było jako jedyny człowiek doliczył do nieskończoności :D

Ja czekam na ciekawy art o Shigeru Oyamie :)
 Autor komentarza: Anduina
Data: 31-05-2010 14:15:04 
Cieszę się, że się podoba. Niestety Shigeru Oyama raczej na razie się nie pojawi. Może kiedyś w przyszłości.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.