Badr Hari skutecznie pracuje na swój przydomek "Bad Boy". Tym razem w głównej walce wieczoru na 40-tej gali It's Showtime zmierzył się z Hesdy Gergesem. Pierwszą rundę Marokańczyk wygrał zdecydowanie, częściej atakując, wyprowadzając więcej ciosów i trafiając kilkukrotnie czysto swojego oponenta. Drugą rundę Gerges rozpoczął od zdecydowanego ataku. Obydwaj zawodnicy poszli na wymianę ciosów w której lepszy okazał się Hari doprowadzając do knockdownu swojego przeciwnika po prawym sierpowym na szczękę. Gerges wylądował na macie ringu, ale natychmiast próbował się podnieść i wtedy otrzymał kopnięcie... prosto w twarz. Sędzia nie miał innego wyjścia jak przerwać walkę i ogłosić dyskwalifikację Hariego.
Gergesem obijany był jak worek, a potem podnosi łapy jak wielki zwycięzca, zamiast tylko kiwnąć głową że wygrał choć nie dzięki swoim umiejętnościom...