HIDEYUKI, ASHIHARA

Hideyuki Ashihara przyszedł na świat 5. XII.1944 r. gdzieś na obrzeżach Hiroszimy. Dzieciństwo spędził w małej wiosce Nomicho. Wychowywali go dziadkowie. A trzeba przyznać że nie był spokojnym dzieckiem. Duży temperament, "rogata dusza" i rozpierająca energia często owocowały bójkami. I właśnie żeby pozbyć się tego nadmiaru energii dziesięcioletni Hideyuki zaczął ćwiczyć Kendo. To był jego pierwszy, ale nie ostatni kontakt z drogą Budo.

Pięć lat później, w 1960 r., Ashihara przeprowadził się do Tokio. Dostał pracę na stacji benzynowej. Pracował tam przez następne 6 lat. Ale w między czasie rozwijała się jego nowa pasja. We wrześniu 1961r. Rozpoczął treningi karate w Oyama Dojo (później Kyokushinkai Honbu Dojo). Nowemu zajęciu poświęcił mnóstwo energii. Nie opuścił żadnego treningu. I ten upór i ta poświecona energia szybko wydały owoc w postaci Shodana - 26.III.1964r. Ashihara przystąpił i zaliczył pozytywnie egzamin na I DAN.

Dwa lata później był już instruktorem Kyokushinkai Karate w Honbu Dojo. Lata 60-te to czas, kiedy Oyama stara się rozpropagować swój styl na całym świecie. Wysyła najlepszych uczniów do różnych krajów, by tam uczyli nowej sztuki. A że Ashihara był jednym z najlepszych, w 1966 r. wyznaczono go do takiego "służbowego" wyjazdu do Brazylii. Było to dla niego ważne wyróżnienie i niejako spełnienie marzeń. Niestety nic z tego nie wyszło. A to dlatego, że napadło go pięciu "takich" na ulicy. I on się bronił. I tamtych pięciu doznało poważnych uszczerbków na zdrowiu. A do tego była policja, pytania, raport do Honbu Dojo. A w konsekwencji 2 miesiące w zawieszeniu ćwiczeń i nici z wyjazdu do Brazylii. Po tych dwóch miesiącach został wysłany do Nomura na wyspie Shikoku. Tam spędził trzy miesiące, po których przywołano go do Honbu Dojo. Znów dano mu szansę wyjazdu do Brazylii. I tym razem jednak Ashihara nie pojechał. Czy zrezygnował sam, chcąc dokończyć zaczętą w Nomura pracę, czy to znów Honbu Dojo odrzuciło jego kandydaturę. Nie wiem. Różne źródła różnie podają. W każdym razie Ashihara wrócił na Shikoku i tu krzewił Kyokushin Karate. Jego zapał i praca włożona w nauczanie szybko doprowadziły do tego, że Nomura stało się za małe. Przeniósł więc swoją działalność do sąsiedniego miasta Yawatahama, tam szybko powstał jeden z największych klubów Kyokushin, który zresztą szybko rozszerzył swoją działalność na dwa następne miasta: Uwa i Uwajima. Na wyspie karate Ashihary coraz bardziej odbiegało od pierwotnego Kyokushin. Ashihara coraz więcej uwagi przywiązywał do zejść z linii ciosu, kontrolowania dystansu, dostosowywania pozycji do każdej sytuacji. I tak powstała idea sabaki, która jest cechą charakterystyczną dla Ashihara Karate. Jego "styl" zdobywa coraz większą popularność. Wkrótce Ashihara przenosi się do Matsuyamy, gdzie jest rozchwytywanym instruktorem. Zaczyna szkolić policję. Prowadzi też studenckie kluby w całej okolicy: Hiroszima, Osaka, Kyoto, Kobe, Nara i nie tylko.

W marcu 1978r. do 1979r. trwała budowa nowego dojo w Matsuyamie, które w 1980r. stanie się Honbu Dojo New International Karate Organization - Ashihara Kaikan, ale o tym trochę później.

Ashihara i prowadzone przez niego kluby wciąż były związane z Oyamą i Kyokushin. Czuł się jednak już coraz bardziej na siłach, by poprowadzić własną, niezależną organizację, by odłączyć się od macierzystego Kyokushin. I tu znowu pojawiają się dwie wersje historii. Przytoczę obie, żebyście mogli sami zdecydować. Ja nie wiem. A wiec pierwsza: aktywność Ashihary przyczyniła się do powiększenia liczby uczniów i popularności jego "stylu", powiększając jednocześnie grono wrogów wśród instruktorów Kyokushin, którym "zabierał" uczniów. Aby mu zaszkodzić składali na niego różnego rodzaju skargi u Oyamy. Ashihara by uniknąć kłótni zrzekł się aktywnej działalności instruktorskiej i na zjeździe w Tokio w 1978 r. ogłosił, że od tej pory skupia się na trenowaniu w Matsuyamie. To nie wystarczyło pazernym instruktorom i Ashihara został wyrzucony z organizacji. Jest i druga: Samodzielność Ashihary nie podobała się Oyamie, któremu nie podobały się dążenia jego uczniów do samodzielności. No bo przecież Ashihara nie był pierwszy ani ostatni, z tych, którzy odeszli od macierzystego Kyokushinkai. Tak wiec, żeby zachować jedność Ashiharę wezwano w 1978 do Tokio, gdzie zaproponowano mu wysokie stanowisko w Honbu Dojo w zamian z zrzeknięcie się swoich klubów. Ashihara oczywiście się nie zgodził, po pierwsze nie chciał zostawić tego, czemu poświęcił pół życia, a po drugie czuł się już przecież na siłach samodzielnie prowadzić organizację. W październiku 1980 roku powstała nowa organizacja "New International Karate Organization - NIKO" - organizacja Ashihary. Nowy system mógł się już rozwijać samodzielnie. I rozwijał się prężnie. Ashihara nie tracił czasu i już wkrótce po założeniu NIKO rozpoczął publikację serii książek o nowym systemie. Pierwsza ukazała się już w 1983r, dwie przetłumaczono na język angielski. Powstawał też materiał filmowy - trzy instruktażowe kasety o Ashihara Karate.

Jednak już w 1987 pojawiły się pierwsze oznaki choroby Mistrza. Była to rzadka choroba układu nerwowego - ALS. Choroba ta prawdopodobnie była następstwem zbombardowania Hiroszimy w 1945 r. Hideyuki Ashihara zmarł 24.IV.1995r. Miał wtedy 50 lat.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: skoromny
Data: 02-06-2010 17:01:08 
podobają mi sie tego typu artykuły więcej takich prosz może teraz coś o bjj i różnicami miedzy bjj a ju-jitsu;)...
 Autor komentarza: czerwony
Data: 02-06-2010 23:11:45 
Czym różni się styl Ashihary od Kyokushin? Dzięki za odpowiedź.
 Autor komentarza: Anduina
Data: 03-06-2010 10:57:00 
Główna róznica między ashihara a kyokushin to to, że KK można określić jako twarde, a ashihara jako miekkie. Tzn. Jak staje na przeciwko siebie dwóch zawodnikówk KK to jest walka oparta na wymianie ciosów i wygrywa ten, który jest nazwijmy to - mocniejszy. Jak by stanęło na przeciwko siebie dwóch zawodników ashihara, to byłaby to walka gdzie próbowaliby schodzić z linii ciosu(a nie przyjmować go, tak jak w KK) i atakować z kontry. I jeszcze jedną ważną sprawą jest to, że w walkach na zasadach KK nie ma rękawic, a zwodnicy nie mogą uderzać rękami na głowę. Nie wiem, czy jasno to wytłumaczyłam. Z resztą, nidedługo pojawi się kilka artykułów, które po krótce scharakteryzują ważniejsze style karate.
 Autor komentarza: czerwony
Data: 03-06-2010 11:27:22 
Spoko, dzięki. Czyli Ashihara jest bardziej podobne do K-1...
 Autor komentarza: Anduina
Data: 03-06-2010 13:23:59 
Nie, przepraszam wprowadział cie w bład. Miało być "I jeszcze jedną ważną sprawą jest to, że w walkach na zasadach KK I ASHIHARA nie ma rękawic, a zwodnicy nie mogą uderzać rękami na głowę."
Możesz sobie na przykład obejżeć ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=_Mc5HIpA_9M&feature=related - to jest walka na zasadach ashihara.
I tą - http://www.youtube.com/watch?v=XJHEjSBi1UE&feature=related na zasadach KK.
 Autor komentarza: Anduina
Data: 03-06-2010 13:26:42 
W KK walki zazwyczaj wyglądają "przód-tył." Albo jesteś w stanie wytrzymać zadane ci ciosy, atakujesz i idziesz do przodu, albo nie - i się cofasz. W ashihara, założeniem jest to, że lepiej zejść z linii cios i dopiero wtedy uderzyć.

(przepraszam, że na dwa razy, ale jakaś taka dzisiaj nierozgarnięta jestem;)
 Autor komentarza: czerwony
Data: 03-06-2010 14:54:14 
Spoko, obejrzałem, ciekawe. Rozjaśniło mi się. W Polsce ten styl karate dopiero raczkuje, z tego, co zdążyłem się zorientować w sieci.
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 05-06-2010 20:58:29 
Świetny cykl biograficznych artykułów. Czkam na Shigeru Oyame :)
 Autor komentarza: Anduina
Data: 05-06-2010 22:33:32 
Cieszę się, że ci się podoba GoldenBoy, ale muszę cię zmartwić- Shigeru na razie nie będzie. Moze kiedyś:)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.