Co to było...? :-) Nędza z bidą, albo odwrotnie...
Autor komentarza: Furmi
Data: 21-06-2010 10:03:34
W mojej ocenie to wina sędziego, który przetrzymał walkę ze 3 minuty w parterze, gdzie nie działo się praktycznie NIC. Dla odmiany gdy sędziował Krzysiek Kułak, w momencie małego przestoju była komenda FIGHT, a chwilę potem powrót do góry.