KIBICE SUMO WSTRZĄŚNIĘCI

Redakcja, sport.pl

2010-07-07

Kolejny skandal wstrząsnął japońskim sumo. Władze zdyskwalifikowały znanego zawodnika Kotomitsuki (na zdjęciu po prawej) za próbę organizacji nielegalnych zakładów bukmacherskich w baseballu, a telewizja NHK wycofała się z transmisji jednego z najważniejszych turniejów. To kolejny ze skandali, które targają jedną z najbardziej popularnych dyscyplin sportu w Japonii.

- Sumo jest japońskim sportem narodowym, musi pozostać czyste i uwielbiane przez publiczność - powiedział prezes stacji radiowo-telewizyjnej NHK Shigeo Fukuchi, która zrezygnowała z relacjonowania turnieju w Nagoi, jednego z sześciu najważniejszych w roku, przynoszących prawie 100 mln dolarów zysku.

W minionym roku na sześć lat więzienia skazany został jeden z trenerów za nieumyślne spowodowanie śmierci nastoletniego podopiecznego. Zgon nastąpił w niewyjaśnionych okolicznościach. W lutym doszło do skandalu, który po raz kolejny wstrząsnął środowiskiem japońskiego sportu numer jeden. Uznawany za jednego z najlepszych zawodników swoich czasów Asashoryu musiał pożegnać się z uprawianiem sumo, po tym jak pod wpływem alkoholu dopuścił się napaści w pobliżu jednego z nocnych klubów. Niespełna miesiąc temu trener sumo Naoto Sakamoto przyznał się przed japońską federacją tego sportu, że od trzech lat ma powiązania z gangiem. W maju szkoleniowiec został ukarany za zapewnienie miejsc w pierwszym rzędzie na widowni członkom syndykatu zbrodni z Nagoi.