Po oficjalnym ważeniu James Toney oraz Randy Couture (18-10) stanęli twarzą w twarz i pozowali wspólnie do zdjęć. Skazany na pożarcie przez niemal wszystkich specjalistów, były mistrz świata w boksie zawodowym kategorii średniej, super średniej oraz junior ciężkiej, cały czas wierzy jednak w siebie bardzo mocno. Po ważeniu stwierdził nawet, iż w oczach Couture'a ujrzał strach i przerażenie.
- Widziałem strach w jego oczach. Jego fani się nim zachwycali jaki jest twardy, lecz ja widziałem co innego. On w życiu nie widział jeszcze kogoś takiego jak ja. Jeśli zamierza podjąć ze mną otwartą wymianę, znokautuję tego sku... - powiedział ekscentryczny pięściarz, odnosząc się również do panującego na tronie organizacji UFC wagi ciężkiej Brocka Lesnara, który przecież odebrał tytuł właśnie Randy'emu - Powiem wam coś, Lesnar nie ma w ogóle serca do walki. Każdy widział to w jego ostatnim występie, gdzie uciekał jak kurczak. On jest mistrzem UFC, a ja mistrzem całej wagi ciężkiej - zakończył James.
Czy ta walka oprócz orange sport jest gdzies jeszcze do łyknięcia? g.03.30 start show
b)”Podziwiam Couture'a za odwagę, że staje ze mną do walki, ale nie ma chyba w MMA nikogo, kto poradziłby sobie ze mną w stójce..”- pytanie jak z parterem:)
Zawsze miałem wrażenie, że obijanie w boksie uszkadza trwale mózg, ale tu mamy przykład, że u Toney'a pojawiają się nowe połacie mózgowe o wielkich zdolnościach krasomówczych.
http://www.mmafighting.com/2010/07/29/james-toney-ill-hit-randy-couture-so-hard-his-grandparents-fee/