UFC 120: BISPING WYGRYWA Z AKIYAMĄ!

Jakub Madej, Informacja własna

2010-10-17

Michael Bisping (20-3), jako jedyny Anglik w głównej karcie gali, zwyciężył w swoim pojedynku, pokonując Japończyka Yoshihiro Akiyamę (13-3) poprzez decyzję sędziów. W głównej karcie gali żaden Anglik nie wygrał ze swoim przeciwnikiem.

W walce wieczoru widać było, że Akiyama chce jak najszybciej skończyć swoją walkę. Już na samym początku trafił mocnym prawym w oko Bispinga, który na koncerencji prasowej po gali skomentował to następująco:

"O tak, trafił mnie i przez jakiś czas widziałem podwójnie. Nie mogłem niczego zobaczyć tym okiem. Pomyslałem sobie, o kurde. To nie jest dobry początek."

Pojedynek pokazał jednak niesamowitą waleczność Anglika, co w późniejszym rundach skutkowało. Punktował swojego przeciwnika prostymi kombinacjami i high kickami. Z każdą sekundą widać było mocną przewagę Michaela. Po piętnastu minutach, sędziowie słusznie wskazali Michaela Bispinga, jako zwycięzce tej walki.

Dan Hardy (23-8) również nie potrafił zwyciężyć na własnym gruncie. Początkowe fragmenty walki, popularny Outlaw wygrywał, trafiając Carlosa Condita (26-5) kilkukrotnie lewym sierpowym. Koniec rundy pierwszej należał jednak do Amerykanina, który pół minuty przed końcem, posłał na deski Anglika mocnym lewym sierpowym i dokończył uderzeniami w parterze.

Także John Hathaway (14-1) odnotował swoją pierwszą porażkę i poprzez decyzję sędziów przegrał z Mikem Pylem (20-7-1). Anglik nie odpowiadał przez całą walkę na zapasy swojego przeciwnika w klinczu. Zawodnik Xtreme Couture w drugiej rundzie, był bliski poddania swojego rywala odwrotnym trójkątem z góry, jednak o rezultacie zadecydowali sędziowie.

Remis w walce Cheicka Kongo (15-6-2) z Travisem Brownem (10-0-1) po, według publiczności, bardzo nudnej walce. Francuz był zdecydowanie lepszy ofensywnie, jednak nie potrafił tego odpowiednio wykorzystać. Kara za trzymanie spodenek Travisa w ostatniej rundzie, pozbawiła go wygranej.

Pozostałe pojedynki były w większości bardzo ciekawe. Alexander Gustafsson (10-1) poddał Cyrille`a Diabate (17-7-1) w drugiej rundzie. W przedwalkach gali Anglicy mieli więcej szczęścia. Rob Broughton (15-5-1) w swoim debiucie w UFC poddał Viniciusa Queiroza (5-2) w trzeciej rundzie, tym samem rezultatem zakończyła się walka Paula Sassa (11-0) z Markiem Holstem (8-3), gdzie triumfował ten pierwszy poprzez swoją firmową akcję (duszenie trójkątem nogami). Brazylijczyk Fabio Maldonado (18-3) dotrzymał słowa i znokautował Jamesa McSweeney`a (4-6), natomiast poprzez decyzję wygrał Amerykanin Spencer Fisher (24-6) z Anglikiem Kurtem Warburtonem (6-2).

Walka wieczoru:

Michael Bisping pokonał Yoshihiro Akiyamę przez jednogłośną decyzję. (30-27, 30-27, 30-27)

Główna karta:

Carlos Condit pokonał Dana Hardy’ego przez KO (lewy sierpowy) w pierwszej rundzie
 Mike Pyle pokonał Johna Hathawaya przez jednogłośną decyzję. (30-27, 30-27, 30-27)
Cheick Kongo zremisował z Travisem Brownem. (28-28, 28-28, 28-28)
Claude Patrick pokonał Jamesa Wilksa przez jednogłośną decyzję. (30-27, 30-27, 30-27)

Pozostałe:

Alexander Gustafsson pokonał Cyrille’a Diabate przez poddanie (duszenie zza pleców) w drugiej rundzie
Rob Broughton pokonał Viniciusa Quieroza przez poddanie (duszenie zza pleców) w trzeciej rundzie
Paul Sass pokonał Marka Holsta przez poddanie (trójkąt) w pierwszej rundzie
Spencer Fisher pokonał Curta Warburtona przez jednogłośną decyzję, (29-28, 29-28, 29-28)
Fabio Maldonado pokonał Jamesa McSweeney przez TKO w trzeciej rundzie