DAN HARDY PRZYZNAJE, ŻE OSTATNI POJEDYNEK BYŁ POTRZEBNĄ LEKCJĄ

Brytyjska gwiazda MMA, Dan Hardy (23-8) przyznaje, że walka z Carlosem Conditem (26-5) na UFC 120 w Londynie była dla niego potrzebną lekcją. Przypomnijmy, że ten pojedynek skończył sie już w pierwszej rundzie po nokaucie na Angliku i dla wielu było to zaskakujące roztrzygnięcie, gdyż faworytem był właśnie Hardy, dla którego była to druga porażka w tym roku (pierwszej doznał w marcu z Georgesem St-Pierre - przyp. red.).

CONDIT CHĘTNY DO WALKI Z ST-PIERRE >>

- Nie tak to wszystko miało wyglądać, bo byłem gotowy do tego pojedynku i pewny, że wygram. Popełniłem jeden błąd, a to jest MMA i rywal to wykorzystał. Nie żałuję niczego co mówiłem przed walką, bo zawsze myślę o kolejnym pojedynku, jak o zwycięstwie. Dziękuje Conditowi, bo dał mi lekcję, która zmobilizuje mnie do tego, aby wrócić na sale i ćwiczyć - zawsze interesował mnie ten wojownik i starcie z nim było zaszczytem - powiedział Hardy.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: juniorkrk (Redaktor sporty-walki.org)
Data: 19-10-2010 20:59:45 
fajny komentarz po walce, trzeba przyznać że z klasą
 Autor komentarza: pawelzuber
Data: 23-10-2010 00:21:27 
Zajebisty fajter! Może jeszcze być mistrzem. Chociaż ja na następnego mistrza wybieram Koscheck'a! Oczywiście po wygranej na gali GSP vs Koscheck 3 :)
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.