ANDERSON SILVA WYJAŚNIA, DLACZEGO TRENUJE W BRAZYLII

Anderson Silva (27-4) już za niecałe dwa tygodnie wkroczy do klatki aby zmierzyć się z Vitorem Belfortem. Będzie to już jego ósma obrona tytułu dywizji średniej od czasu zdobycia go na UFC 64 od Richa Franklina. Z wypowiedzi, którą zamieszczamy poniżej wynika, że najważniejsza jest dla niego rodzina i przyjaciele i to właśnie dlatego trenuje obecnie w Brazylii, a nie w Los Angeles.

- Lepiej jest trenować z Brazylii, bliżej rodziny i przyjaciół. W Los Angeles jest wiele trudniej, dotarcie do sali zajmuje godzinę lub dwie, to jest bardzo skomplikowane. Tutaj wszystko jest bliżej, jeżeli potrzebujesz doktora, jest bardzo blisko. Walka jest walką. Robię to co muszę, jednak lepszy zwycięży. Bardzo mocno przygotowujemy się do walki. Będzie to pojedynek jak każdy inny, dzięki wspaniałym zasługom Vitora otrzymuje on szansę zdobycia tytułu. Kiedy konferencja się zakończyła, jest normalne to, że ludzie rozmawiają, jednak ja nie miałem dużo do powiedzenia. Przygotowuję się do walki i nie mam zbyt wiele do powiedzenia na temat Belforta. To jest podobne do tego, co moja mama powiedziała przed śmiercią: 'Wszystko co postanowisz, zaowocuje w same sukcesy w twoim życiu i będziesz jeszcze lepszym mężczyzną, przyjacielem, synem i osobą. Więc robię to, co mam robić. Kiedy byłem z Mae Dinah mogłem przewidzieć wszystko. Teraz jednak gdy już się rozeszliśmy, muszę przygotować się na parter i stójkę w stu procentach - powiedział Anderson "Spider" Silva.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.