KYLE KINGSBURY WALCZYŁ Z OBJAWAMI GRYPY NA UFC 126!

Jakub Madej, MMA Junkie

2011-02-09

Kyle Kingsbury (10-2) na gali UFC 126 walczył w organizacji z Las Vegas po raz czwarty. W ostatnim starciu wykazał się niesamowitym sprytem, powalając Ricardo Romero w 21. sekundzie walki! Mocnymi uderzeniami znokautował przeciwnika, po czym sędzia szybko przerwał pojedynek. Poniżej prezentujemy wypowiedź popularnego "Kingsbu", który opowiada między innymi o przebiegu swojego pojedynku oraz o swoim stanie zdrowia.

- Czuję się naprawdę jeszcze gorzej niż w dniu walki. Na początku tygodnia ważyłem jeszcze 224.5 funtów, jednak teraz moja waga spadła do 220 funtów... Na kilka dni przed walką poszedłem do sauny i czułem lekką wilgoś w moich płucach. Nie myślałem, że będzie to coś poważnego, jednak z czasem mój stan zdrowia się pogarszał. Tego samego dnia położyłem się do łóżka porządnie wyczerpany. Cały czas mam wysoką gorączkę, którą wciąż leczę. Moim planem na walkę było trzymanie dystansu, nie zdecydowanie, jednak chciałem użyć zasięgu moich ramion i wykańczać go powoli ciosami. Okazało się, że to on pierwszy zaatakował, jednak ja odparłem cios i trafiłem go w szczękę, po czym odsunąłem się od niego. On wtedy znowu ruszył na mnie, jednak ja uderzyłem go kolanem i było po pojedynku! - powiedział Kyle Kingsbury.