POLAK TRENUJE Z GWIAZDĄ UFC!

Łukasz Leś (7-2) to Polak, trenujący i walczący w Wielkiej Brytanii. Ćwiczy on w teamie Wolfslair Academy, gdzie trenują także tacy zawodnicy jak Michael Bisping czy Quinton Jackson. Łukasz ma za sobą dziewięć pojedynków w zawodowym MMA, a obecnie kontynuuje świetną passę pięciu zwycięstw z rzędu, wygrywając przez poddania w pierwszych rundach pojedynków. Łączny czas, jaki spędził w klatce w ostatnich pięciu starciach to blisko siedem minut! Łukasz w piątek wyleciał z Anglii do Australii aby pomagać w przygotowaniach trzem zawodnikom, którzy stoczą swoje pojedynku na UFC 127: "Penn vs. Fitch". Są to: Tom Blackledge, który zmierzy się z Anthonym Peroshem; Curt Warburton, który skrzyżuje rękawice z najlepszym Polskim lekkim, Maciejem Jewtuszko; Michael Bisping, który w pojedynku poprzedzającym walkę wieczoru zmierzy się z Jorge Riverą. Poniżej prezentujemy Wam wypowiedź Łukasza Lesia, który specjalnie na SPORTY-WALKI.ORG opowiada o obozie przygotowawczym przed UFC 127, a w rozwinięciu zamieszczamy kilka zdjęć z Australii, autorstwa pochodzącego z Mielca fightera. 

- Obóz przygotowawczy zaczął się 18. lutego wylotem z Manchester Airport. Na miejsce dotarliśmy w niedzielę 20. lutego z wcześniejszą przesiadką w Abu Dhabi. Trenujemy i mieszkamy w wynajętym domu w Mulgoa, który jest oddalony od Sydney o około 40 kilometrów. Trenujemy w zaprzyjaźnionej sali Elite Fighting Gym. Tak naprawdę znalezienie dobrej, profesjonalnej sali w Sydney jest dużym problemem, ponieważ są tu tylko dwie odpowiednie sale. Każdy dzień zaczynamy biegiem, około godziny szóstej rano, następnie około 10:00 zaczynamy pierwszy trening na hali, natomiast o 16:00 znowu wracamy na salę. Kładziemy się spać bardzo wcześnie i wstajemy także bardzo wcześnie, ponieważ UFC 127 zaczyna się o jedenastej rano więc fighterzy muszą przywyknąć do trenowania i sparingów o tak wczesnej porze. Poza tym pogoda i wilgotność naprawdę jest ciężka do trenowania, więc potrzeba naprawdę kilka dni aby organizm przyzyczaił się do klimatu, w szczególności jeżeli przylatuje się z zimnej Europy. Od niedzieli wszyscy już muszą być w hotelu w Sydnej, ponieważ rano zaczynają się testy medyczne. Jeśli chodzi o treningi to zostały nam jeszcze sparingi techniczne w poniedziałek i trening we wtorek, później już tylko pozostaje zbijanie wagi. Mike Bisping, Curt Warburton i Tom Blackledge wyglądają na zawodników w stuprocentowej formie więc na pewno szykuje się świetne widowisko w niedzielę. - powiedział Łukasz Leś.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.