WYWIAD Z JERZYM WROŃSKIM

Jakiś czas temu mieliśmy okazję rozmawiać z Jerzym Wrońskim. Popularny Juras opowiedział nam co nieco o swojej przygodzie z kickboxingiem oraz sukcesach które odnosił. Należy tu wspomnieć że był On m.in. 5-tnym Mistrzem Polskioraz 2-tnym Vice Mistrzem Świata w Kickboxingu. Juras swoją osobą udowdnił,że nigdy nie jest zbyt późno aby rozpocząć treningi i w dodatku zdobywać laury na
arenie międzynarodowej.

-Treningi zacząłeś mając 21.lat. Jest to dość późny wiek na planowanie kariery sportowej. Jak to się stało ze trafiłeś na salę oraz jakie były tego powody??
Jerzy Wroński: Powody były bardzo życiowe. Brałem kiedyś udział w „Bójce” z ochroną pod jednym z warszawskich klubów i dostałem „łomot”. Wylądowałem na zszywaniu  głowy. Po tym zdarzeniu postanowiłem zrobić coś ze sobą żeby taka sytuacja nigdy już nie miała miejsca. Miałem kolegę który chodził na Kickboxing i bardzo sobie chwalił więc i ja postanowiłem wybrać się na zajęcia. Tak już zostałem i mija 10.rok od początku mojej przygody z tym sportem.

-Po jakim czasie zrozumiałeś, że może to być Twój sposób na życie??
JW: Szczerze mówiąc nie planowałem żadnej kariery sportowej. Treningi rozpocząłem u Bogdana Sawickiego, który prowadził treningi na AWF-ie. Po niespełna roku przeniosłem się do klubu KS Piaseczno „pod skrzydła” Piotra Siegoczyńskiego. Tam tak naprawdę dostrzeżono we mnie jakiś potencjał i zacząłem startować i wygrywać w pierwszych zawodach.


-Większość sukcesów odnosiłeś w formule Light Contact. Czy jest to styl walki który najbardziej
Ci odpowiada??

JW: To nie jest tak ze czuję się najlepiej w Light Contacie. Po części jest to kwestia przypadku.
Uwarunkowane jest to tym do jakiej sekcji trafisz. Jeśli znajdziesz się w klubie który  specjalizuje się w formułach Semi i Light Contact będziesz brał udział w zawodach tego typu. Jeżeli podejmiesz treningi Np. w  klubie Muay Thai oczywiste jest to że będziesz specjalizował się w twardych formułach walki.

-Jakiś czas temu miałeś okazję stoczyć walkę o pas Zawodowego Międzynarodowego Mistrza Polski. Tę walkę niestety przegrałeś z Łotyszem Nikołajem Pusnjakovsem. Jak będzie wyglądała Twoja najbliższa przyszłość??
JW: Aktualnie zmieniam barwy klubowe. Przenoszę się z Azs Politechnika Warszawa do Palestra Muay Thai Gym Warszawa. Na pewno będę startował na zawodowych galach. Natomiast gdzie i kiedy to pokaże przyszłość.

-Jak wygląda Twoja sytuacja zawodowa?? Czy możesz skupić się tylko i wyłącznie na Kickboxingu?? Czy PZKB pomaga Ci w jakiś sposób??
JW: Polski związek kickboxingu nie pomaga mi ponieważ nie ma na to pieniędzy.  Przez parę lat moim sponsorem była firma Prosto. Ostatnie 2. lata miałem podpisaną umowę z firmą odzieżową Orient ale nasz dwuletni kontrakt już wygasł. Zapraszam więc wszystkich chętnych do współpracy. Jestem otwarty na wszelkie propozycje.

-Chciałbym poruszyć temat Twojej szkółki którą prowadzisz w Centrum Warszawy. Igor Kołacin powiedział jakiś czas temu że młodzież na przestrzeni ostatnich 10-ciu lat bardzo się zmieniła. Większość młodych ludzi nie jest chętna do ciężkiej pracy oraz poświęcenia się treningom ponieważ woli posiedzieć w domu przed komputerem. Jak Ty to ocenisz patrząc na młodych ludzi którzy przychodzą do Ciebie do sekcji??
JW: Szczerze mówiąc ciężko mi się do tego odnieść ponieważ swoją działalność trenerską prowadzę
dopiero od 3.lat. Powiem tak, że dużo ludzi przewija się przez sekcję. Rocznie nawet 200-300. osób. Większość ludzi ma "słomiany zapał" , potrenują 3. miesiące i rezygnują. Fakt jest też taki, że jest mało osób z takim zacięciem do trenowania co chodzą na zajęcia regularnie 3-4. lata i można ich wystawiać na zawody. Tak naprawdę dopiero wtedy trenowanie kickboxingu zaczyna mieć "głębszy" wymiar. Zawodnik jeździ po świecie ,konfrontuje się z fighterami z innych krajów i nabiera doświadczenia. Tak naprawdę to mnie „Wciągnęło” na dobre w ten sport.

-A czy swoich wychowanków z sekcji będziesz wystawiał do zawodów??
JW: Tak jak powiedziałem szkółka ma krótką historię. Natomiast na dzień dzisiejszy  są 2. osoby które trenują od początku istnienia "Street Fightera" i z nich jest szansa zrobić zawodników.

-Dzięki za wywiad

JR: Ja również Dziękuję i Pozdrawiam czytelników serwisu sportywalki.org

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.