CZY DRAGON POKONA JONESA?

Lukas Draven, Informacja własna

2011-05-10

Dostając bonus za nokaut wieczoru, zdaje się że Lyoto Machida znów jest na szczycie. Po kontrowersyjnej przegranej z Quintonem Jacksonem oraz ciężkim nokaucie od Shoguna Rua, The Dragon znów stoi przed szansą walki o tytuł. Na swojej karcie ma takie nazwiska jak Franklin, BJ, Tito, Rashad, Rua i legendarny Capitan America. Machida walczył z najlepszymi i na pewno będzie brany pod uwagę podczas następnej obrony Bonesa.

Jon znany ze swojej nieprzewidywalności i siły zdemolował każdego kogo spotkał na swojej drodze wliczając w to Vere, Matyushenko, Badera czy Rue. Z zasięgiem ramion 215 cm, swoją wybuchowością, siła i solidnym zapleczem zapaśniczym, Jones może być kwintesencja prawdziwego wojownika stworzonego w laboratorium.

Na obecnym etapie, Machida wydaje się idealnym przeciwnikiem dla Bonesa. Styl Dragona ma swoje podstawy w karate, znany jest ze swojej nieuchwytności w klatce, dynamiki podczas ataku na różnych płaszczyznach i planowania jak również rozwagi i precyzji.

Machida tak jak Jones jest nieprzewidywalny. Jednak w przeciwieństwie do Jonesa, który ma wybuchowy, agresywny charakter w klatce Machida to typowy taktyk. Każdy cios jest przemyślany i dochodzi dokładnie tam, gdzie miał trafić. Umiejętność precyzyjnego uderzania, może wytrącić Jonesa z jego gry.

Machida ma jeszcze świetną obronę przed obaleniami. Jon zawsze dominował ponieważ potrafił płynnie przechodzić od walki w stójce do obaleń i z powrotem. Jeśli Machida utrzyma walkę w stójce to Jon będzie skazany tylko na swoje umiejętności Muay Thai, a wtedy przewaga będzie po stronie Dragona? Teoretycznie tak, ale w praktyce pozostaje jeszcze olbrzymi zasięg ramion Jona, który może uderzać pięściami, gdy Machida będzie kopał, i który będzie tłukł łokciami, gdy znajdzie się w zasięgu pięści Dragona.

Z drugiej strony zajść Machide by nam nie uciekł to jak próbować wyciągnąć żółtko łyżeczką z surowego białka. W związku z tym, że obaj podczas ataków są kompletnie nieprzewidywalni, wynik może okazać się dziełem przypadku.