7 WSPANIAŁYCH PLUS 1

Czy nie ma już nikogo w dywizji GSP kto może mu zagrozić? Nic bardziej mylnego, a oto lista siedmiu wojowników, którzy mogą stanąć do walki i wygrać z mistrzem:

- Carlos Condit
Jest chyba najlepiej rozpoznawalną twarzą w związku z detronizacją mistrza. Jest byłym mistrzem organizacji WEC, który nigdy nie stracił swojego tytułu. Jego debiut w UFC, nie był tym o czym marzył. Przegrał bardzo dobrą walkę decyzją sędziów na koszt Martina Kampmanna. Później było już tylko lepiej. Wygrana z Jakeiem Ellenbergerem, Rory Macdonald i oczywiscie KO na Danym Hardy są godne pozazdroszczenia. Jest chyba najbliżej walki o tytuł i jeśli pokona przeszkodę na UFC 132 w postaci Dong Hyun Kima to będzie bez wątpienia poważnym kandydatem.

- Nate Marquardt
W zwiazku z tym, ze zmienił kategorię wagową, bez wątpienia będzie brany pod uwagę już za parę walk. Pierwszy test już 26 czerwca z Anthony Johnsonem

- Diego Sanchez
"The Dream" jest bardzo popularnym zawodnikiem w związku z wygraniem pierwszego "Ulitamte Fighter", ale ma również za sobą kilka bardzo ciekawych pojedynków. Ma już na swoim koncie kilka bonusów za walkę wieczoru. Jest gwarancją dobrego show. Przed nim ostatni poważny sprawdzian w postaci Matta Hughesa, a później już będzie z górki

- Jake Ellenberger
Często porównuje się go do młodszej wersji Jona Fitcha tylko z większą siłą i jest to dość trafne porównanie. Jego jedyna porażka w UFC to kontrowersyjna niejednogłośna decyzja sędziów na koszt Carlosa Condita. Ma za sobą bardzo ładny wynik 4 wygranych z rzędu i prawdopodobnie zostało mu jeszcze 3-4 walki by dostał swoją szansę

- Rory MacDonald
Znany wszystkim z ostatniej walki na UFC 129 z młodszym z braci Diaz. Warto go obserwować, bo jeszcze będzie o nim głośno.

- Rick Story
Niesamowicie utalentowany prospekt. Przed nim najważniejszy test na UFC 130, którym będzie Thiago Alves. Po tej wygranej będziemy mieć dokładny obraz tego co prezentuje "The Horror"

- Dong Hyun Kim
Niepokonany w swojej karierze MMA. "The Stun Gun" stoczy następną walkę na UFC 132 Carlosem Conditem. Zwycięzca tego pojedynku będzie poważnym kandydatem do walki o tytuł. Jego styl oparty na zapasach może nie jest efektowny, ale bez wątpienia skuteczny patrząc na jego 16 walk bez porażki. Po ostatniej wygranej nad Natem Diazem wyzwał już Rusha, ale nikt nie potraktował tego poważnie. Natomiast z każdą wygraną będzie to traktowane bardziej poważnie.

- Nick Diaz
Mistrz Strikeforce, pomimo tego, że nie walczy obecnie w UFC, to zakup Zuffa pewnie wszystko zmieni. Jest jedynym z tej listy, który na walkę z GSP zasłużył jak nikt. Po tym jak jego klubowy kolega przegrał, oraz z brakiem poważnego przeciwnika w organizacji Strikeforce, jest to chyba najlepsze z możliwych rozwiązań.

DANA PROSZE DOPROWADZ DO TEJ WALKI.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Kolczu
Data: 10-05-2011 20:12:15 
Bzdura. Condit jest rzeczywiście poważnym kandydatem na pretendenta, ale to żadne zagrożenie. Następne dwa nazwiska odrazu odpadają, bo trenują razem z GSP u Jacksona. Następni na tej liście (po za diazem), nie oszukujmy się, nie są w stanie nawet zagrozić Fitchowi, a pamiętamy jak się skończyła ich walka. Walka z Diazem na pewno była by efektowna ze względu na chorobę psychiczną Nicka i jego niezniszczalną szczenkę. ale man! Jego na plecy kładł nawet Paul Daley. Tak naprawdę wszystko zmienia do walki Silva - GSP. IHMO oczywiście.
 Autor komentarza: Kolczu
Data: 10-05-2011 20:12:16 
Bzdura. Condit jest rzeczywiście poważnym kandydatem na pretendenta, ale to żadne zagrożenie. Następne dwa nazwiska odrazu odpadają, bo trenują razem z GSP u Jacksona. Następni na tej liście (po za diazem), nie oszukujmy się, nie są w stanie nawet zagrozić Fitchowi, a pamiętamy jak się skończyła ich walka. Walka z Diazem na pewno była by efektowna ze względu na chorobę psychiczną Nicka i jego niezniszczalną szczenkę. ale man! Jego na plecy kładł nawet Paul Daley. Tak naprawdę wszystko zmienia do walki Silva - GSP. IHMO oczywiście.
 Autor komentarza: dekciw
Data: 10-05-2011 20:39:56 
To nie sa nazwiska, ktore najblizsza walke stocza z GSP. To sa nazwiska, ktore nalezy obserwowac, bo np. taki Dong Hyun Kim, jesli wygra cztery nastepne pojedynki, to czy to sie komus podoba czy nie bedzie pretendentem.
a to, ze Diaza Daley obalal nie ma wiekszego znaczenia, bo co prawda Nick woli walke w stojce, ale gdy ktos go probuje sprowadzic do parteru, to sie przed tym nie broni, bo czuje sie tam rownie dobrze.

walka GSP-Silva, jest bez sensu. Co prawda byl by to pojedynek pierwszej dwojki z P4P, ale "nie oszukujmy sie", jeden z nich bedzie musial zmienic kategorie wagowa, a to jest chyba jeden z powodow do smiechu z Pacmana. Manny krol "catchweightu". Jest to 6 kg. Silva przy 188 cm wzrostu, to juz raczej z waga nie zejdzie, a jesli Rush "przybierze" 6 kg to nie oszukujmy sie to nie bedzie wyrownany pojedynek.
Zamiast na sile wymyslac pojedynki mistrzow, lepiej skupic sie na mozliwosciach jakie nam zostaja. :) DIAZ
Ja, w starciu z GSP stawiam na Nicka

pzdr
 Autor komentarza: metaraon
Data: 11-05-2011 15:24:56 
Myślę, że walka GSP vs. Diaz jest z wielu powodów łatwiejsza do zestawienia niż GSP vs Silva.
Moim zdaniem jest to też potencjalnie o wiele ciekawszy pojedynek, przynajmniej dla części fanów.
Również stawiam na Nicka.
 Autor komentarza: metaraon
Data: 11-05-2011 15:31:08 
Obaj panowie, tj GSP i Silva nie palą się do tej walki.
Danę sporo by kosztowało "przekonanie" obu zawodników do pojedynku.
Nick wyjdzie taniej i równie ciekawie:)
 Autor komentarza: JajeCocoJambo
Data: 12-05-2011 16:56:47 
Diaz jest przeceniany. Ma dobrą stójkę i BJJ, ale GSP ma mistrzowskie zapasy i przede wszystkim: uważacie że Diaz jest w stanie podać GSP?
IMO walka wyglądała by tak samo jak GSP cs Dan Hardy czyli mnóstwo obaleń.
Po drugie: zasłużył na te walkę? Niech najpierw pokona kogoś z UFC np. Fitcha, albo Penna.
 Autor komentarza: dekciw
Data: 12-05-2011 20:36:27 
JajeCocoJambo, mam przepisac tak jak Ty swoja odpowiedz na Twoj post?

Nie porownuj Hardego do Diaza. Ogladnij 6 ostatnich walk Nicka, ten facet ma naprawde mocna glowe i zimna krew w najtrudniejszych sytuacjach.
Czym ma go niby GSP zaskoczyc? mocnym ciosem?? a moze poddaniami, ktorych nie potrafi poprawnie wykonac? chyba, ze uwazasz iz same obalenia wystarcza?
Nick nie jest jak pozostali przeciwnicy GSP dobry tylko w jednej plaszczyznie, ale potrafi walczyc, bronic sie i atakowac w kazdej.
Nie bedzie jak Hardy skupial sie na tym by caly czas uciekac do stojki, i nie bedzie jak Shields bal sie pojsc na wymiane.
Powiem wiecej, to GSP bedzie w tej walce bal sie isc na wymiane.
Nick to takie polaczenie Hardego z Shieldsem.

Wierzcie mi to bedzie najtrudniejsza przeprawa w karierze GSP.

pzdr
 Autor komentarza: Kolczu
Data: 12-05-2011 21:27:42 
Zgodzę się z jednym. Diaz jest świetnym bokserem jak na MMA, ale tylko i wyłącznie ofensywnie, w obronie zgarnia niesamowicie dużo, i ratuje go tylko betonowa szczęka. GSP jest o wiele lepiej poukładanym zawodnikiem w stójce i wątpię żeby dał sobie zrobić większą krzywdę. Co do twojego tu zacytuje "Daley obalal nie ma wiekszego znaczenia, bo co prawda Nick woli walke w stojce, ale gdy ktos go probuje sprowadzic do parteru, to sie przed tym nie broni, bo czuje sie tam rownie dobrze." Ma to takie znaczenie że Daley jest beznadziejnym zapaśnikiem, a to z kolei oznacza że Diaz ma beznadziejne obrony obaleń. Naprawdę nie rozumiem tego wielkiego "hajpu" który się wytworzył w okół Daleya.
 Autor komentarza: dekciw
Data: 12-05-2011 22:33:29 
moze sie myle, ale sa zawodnicy ktorzy kiepsko czuja sie na ziemi, wiec ucza sie obrony przed obaleniami, a sa tacy ktorzy pozwalajac sie obalac bo potrafia sie przy tym obaleniu ulozyc w swietnej pozycji (patrz. Werdum Fedor) i umiec wygrywac walki po obaleniach.
Walka miedzy innymi z Gomim pokazala, ze Nick jest niebezpieczny na ziemi i moze przetrwac ciezkie ground-and-pound.
umiejetnosci bokserskie "bad boya" zostal uznane w stanach za jedne z najlepszych w MMA, nie slyszalem takiego stwierdzenia o Rushu.
Dalej podtrzymuje, ze bedzie to arcyciekawa walka, i duzo ciekawsza niz GSP Spider.

P.S. poza tym George zyska w oczach fanow, ktorzy zarzucaja mu "bezpieczna" walke, bo z Nickiem tak sie nie da.
pzdr
 Autor komentarza: Ulisses
Data: 13-05-2011 00:00:19 
dekciw - oj, jak Ty tego GSP nie lubisz :) Być może nawet nie doceniasz.

Po zwycięstwie St-Pierra nad Diazem, prześlę osobiste pozdrowienia.

Tymczasem, Ave.
 Autor komentarza: dekciw
Data: 13-05-2011 16:01:01 
Nie lubie to za duzo powiedziane. Po prostu nie rozumiem jego fenomenu. (wygrana nad Diazem moze to zmieni)
Spoko, licze ze odezwiesz sie rowniez po jego przegranej ;p

Wole ogladac agresywnych zawodnikow, pokroju Caina, Bonesa czy Bad Boya.

pzdr
 Autor komentarza: JajeCocoJambo
Data: 14-05-2011 11:01:07 
dekciw
,, JajeCocoJambo, mam przepisac tak jak Ty swoja odpowiedz na Twoj post?"
???
 Autor komentarza: mma
Data: 14-05-2011 17:20:22 
Przepadam za Diazem. Nawet jego chuligaństwo nie mąci mi tej sympatii. To naprawdę widowiskowy i twardy wojownik.
Walka z GSP to pięć rund pełnej kontroli St. Pierra i rosnącej frustracji Diaza. Jego "najlepsze umiejętności bokserskie" nie są dośc dobre, by przebić się przez ledwie "coraz lepsze" GSP, a w parterze GSP musiałby się chyba zamyślić nad planami na emeryturę, by Diaz był w stanie go złapać w jakiś uchwyt.
Choc obaj walczą o zwycięstwo, nie żadne tam wrażenie na kibicach, przypodobanie właścicielom federacji czy inne pierdy, mają jednak zupełnie odmienne podejście do samej walki. Diaz angażuje się personalnie, pragnie czysto fizycznej dominacji, gotów jest zaryzykować, by "załatwić kolesia co z nim wyskoczył".
St. Pierre traktuje przeciwnika analitycznie już na poziomie przygotwań, niemal jak bota - znajduje słabe punkty i w pełni je wykorzystuje. Nie wiem tylko, czy potrafi dostosować taktykę do zmieniających się warunków, bo jak dotąd (przynajmniej od paru lat), taktyka, z którą wychodzi do walki, okazuje się tą słuszną.
50:45 St. Pierre :)
 Autor komentarza: dekciw
Data: 15-05-2011 10:44:52 
" Autor komentarza: JajeCocoJambo
Data: 03-05-2011 11:23:00
IMO GSP vs Diaz będzie (już tradycyjnie) kolejna wygrana GSP przez decyzję. BJJ Diaza jest przeceniane. Diaz pewnie będzie się zachowywał Hardy w walce z GSP. Dużo ucieczek do stójki."
Jesli dalej nie wiesz o czym mowie. Nie lubie, gdy ktos przepisuje komentarze pod nowe artykuly, zamiast podac jakies nowe argumenty. To, ze Twoj komentarz ponad tydzien temu byl jednym z ostatnich nie znaczy, ze go nie czytalem.

mma nawet nie wiesz jak bardzo chcialbym zebys sie mylil. :) To jest jedyna rzecz ktorej sie obawiam w tej walce. To, ze GSP zdominuje Diaza sila fizyczna i zafunduje nam 5 nudnych rund, w ktorych bedzie myslal tylko o tym by punktowac u sedziow.
Natomiast nie zgodze sie, ze Rushc jest lepszy w stojce od Diaza. Bo duzo gorsi zawodnicy robili GSP krzywde, a Bad Boy nie bedzie mial skrupulow i jesli zobaczy krew, to rozbije GSp glowe jak aldo Hominickowi.
Moze uwazasz, ze wystarczy w UFC wygrywac, by byc na szczycie, ale gwarantuje Ci ze sie myslisz (patrz walka Spider Chael) Dana zapwowiedzial po walce wprost, ze jesli Spider powtorzy taki wystep to wyleci bez wzgledu na to czy jest mistrzem czy nie.
Diaz jest tez gosciem, ktory jesli nie radzi sobie w jednej plaszczyznie to przechodzi do drugiej. Zwroccie uwage co doradzal swojemu bratu podczas ostatniej walki, a zrozumiecie, ze GSP nie moze przygotowac gotowej recepty, na Bad Boya.

To jest jednak sport i na zwyciestwo sklada sie wiecej niz jeden czynnik. Poza tym gdyby zwyciezca byl pewniakiem to nie bylo by tej dyskusji. Ja jestem za Diazem.

pzdr
 Autor komentarza: dekciw
Data: 15-05-2011 10:49:22 
P.S. Ostatnio w stanach pojawil sie ranking najbardziej przereklamowanych zawodnikow MMA na swiecie. GSP ma z tej listy dwoch w swoich statystykach z czego jeden byl calkiem niedawno.

pzdr
 Autor komentarza: Kelrik
Data: 16-05-2011 11:17:48 
"Natomiast nie zgodze sie, ze Rushc jest lepszy w stojce od Diaza. Bo duzo gorsi zawodnicy robili GSP krzywde, a Bad Boy nie bedzie mial skrupulow i jesli zobaczy krew, to rozbije GSp glowe jak aldo Hominickowi."

Wymień więc zawodników którzy na przestrzeni ostatnich kilku lat zrobili GSP krzywdę, no chyba że myślisz o Shieldsie który wsadził mu palec w oko, faktycznie jest to jakaś krzywda...Aldo rozbił Komminickowi głowę w parterze, więc Diaz musiałby tam najpierw GSP sprowadzić :-) Cenię Diaza za efektowne walki, ale nie daję mu zbytnich szans z Rushem. Nick może liczyć na fart jaki miał Serra. Walczy zbyt otwarcie by pokonać GSP. Moim zdaniem Dana powinien zrobić eliminator Diaz vs Fitch, a potem zobaczymy...
 Autor komentarza: dekciw
Data: 16-05-2011 13:10:02 
jay dee i john zeby daleko nie szukac.
a druga rzecz dlaczego to ja mam bronic diaza? jest takim samym mistrzem jak rush.
Tak jak pisalem wyzej, jesli gsp pokusi sie o walke w stojce, to dostanie porzadne lanie, jedyna jego szansa w parterze (tzn, ze bedzie go tam trzymal i kontrolowal). Fajerwerkow nie bedzie, albo rush polegnie przed czasem, albo wygra na pkt po cholernie nudnej walce, w ktorej w rzadnej minucie nie zagrozi diazowi.

pzdr
 Autor komentarza: Kelrik
Data: 16-05-2011 13:49:40 
No właśnie nie jest takim samym mistrzem jak Rush, ponieważ jest mistrzem słabszej federacji. Wystarczy spojrzeć z kim Diaz przegrywał w UFC, a z kim wygrywał w Strikeforce by dostrzec różnicę.
 Autor komentarza: dekciw
Data: 16-05-2011 16:14:50 
oki, rozumiem porownujesz goscia, ktory mial 22 lata, do tego kim jest teraz?? Uwazasz, ze po 22 roku zycia, czlowiek moze byc juz tylko gorszy?? TAK? to sugerujesz?
Bo z tego co ja slyszalem, jesli zawodnik jest dobrze prowadzony to jego PRIME przypada na wiek ok. 30 lat. Czekaj, czekaj, to czyzby GSP byl w wieku, w ktorym ze swojego ciala wyciska 100%? hmm... no to zaraz, zobaczmy gdzie byl GSP w wieku 22 lat?? Aha... faktycznie. mial dwa kiepskie wystepy na trzy walki, i tez musial odrobic wedlug kontraktu z UFC jedna walke poza UFC, by jednak do siebie przekonac Dane??

Posluchaj. Diaz, przez 5 ostatnich lat przegral jedna walke (jak? kazdy kto widzial to wie) pozostale walki, wygral w pieknym stylu, a bylo ich 15.
GSP ma dokladnie taki sam wynik, tylko, ze jego wygrane nie byly tak spektakularne jak Nicka i bylo ich o 5 mniej.
Nick jest mlodszy, jest bardziej zywiolowy i caly czas sie rozwija I ma na swoj PRIME jeszcze 3 lata.

pzdr
 Autor komentarza: Kelrik
Data: 18-05-2011 16:48:58 
No właśnie źle rozumiesz. Cenię Diaza jako fightera, ale poziom w jego kategorii wagowej w Strikeforce jest po prostu słabszy od UFC. GSP wykosił wszystkich w swojej wadze w UFC...a Diaz??? no wystarczy spojrzeć przeciwko komu ostatnio walczył....Shields też nie przegrał od długiego czasu, a z GSP nie pokazał nic. Mam duże wątpliwości czy Diaz poradziłby sobie z Fitchem, a ty zestawiasz go z GSP. Mam wrażenie że jesteś pod nieuleczalnym urokiem ofensywnego stylu walki Diaza i zapominasz że nie tylko o to chodzi w MMA.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.