JAK UATRAKCYJNIĆ WALKI W UFC

Od jakiegoś czasu głośno mówi się o nudnych walkach walkach w UFC. Czy można coś z tym zrobić? Niektórzy twierdzą, że tak.

Żółte kartki - nie ma nic gorszego niż nudna walka. Na szczęście odpowiedni dobór zawodników pozwala w większości przypadków uniknąć tego typu sytuacji. Jednak, często mamy do czynienia z walką, w której zawodnik myśląc, że wygrywa starcie decyduje się na tak zwane "jaby" (uderzanie z doskoku i powrót na bezpieczną pozycję) lub tłamszenie przeciwnika pod siatką lub na ziemi, zamiast dążyć do zakończenia walki przed czasem. W takim przypadku dobrym rozwiązaniem mogą być żółte bądź czerwone kartki dla zawodników, którzy ewidentnie grają na zwłokę. Zapewne takie posunięcie nie rozwiąże problemu, ale na pewno go ukróci.

Czwarta runda - Gdy walka jest bardzo wyrównana, szkoda ogłaszać zwycięzcą zawodnika, który zaraz po ogłoszeniu wyniku zostanie wygwizdany. Lepiej w taki przypadku dyktować czwartą rundę, która będzie decydować o zwycięstwie to pozwoli sędziom lepiej ocenić walkę, którzy będą mogli podjąć decyzję o tym kto wygra na podstawie jednej rundy. Czwarta runda zmusi również zawodników by dążyli do wygrania w pierwszych trzech rundach zamiast pozwalać sędziom decydować o zwycięstwie na podstawie ostatniej rundy.

Na koniec to co tygrysy lubią najbardziej, czyli Stomps, Soccer Kicks i kolana w parterze - Chyba najwyższy czas by pozwolić bić się zawodnikom jak za starych czasów Pride, czyli zezwolić na uderzenia w głowę i ramiona leżącego zawodnika za pomocą nóg i kolan. Wbrew pozorom praktyki takie nie wyrządzają większych szkód niż łokcie, które są praktykowane w UFC czy też kopnięcie w głowę stojącego zawodnika.

Kto chciałby znów zobaczyć Mauricio Shogun Rua w jego popisowych akcjach?

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: mma
Data: 27-07-2011 21:57:16 
Ludzie to by chcieli, żeby ci kolesie wchodzili do klatki i urywali sobie łby, a potem robili rundkę wokół ringu ze wspomnianym łbem w łapie.
"Stare czasy Pride" nie różnią się zbytnio od starych, dobrych czasów UFC. Ceną za popularność, jaką się obecnie cieszy mma było ucywilizowanie tego sportu, czyli wprowadzenie niezbędnych ograniczeń i zasad ze współzawodnictwa sportowego. Od tego raczej nie ma odwrotu, szczególnie gdy toczy się "batalia o Nowy Jork".
Raczej trzeba doedukować żadnych krwi kibiców, niż narażać zdrowie i życie kolesi w oktagonie.
Joe Rogan na początku swojej kariery komentatorskiej (a często i później) słysząc sędziego zagrzewającego do walki bądź upominającego zawodników pozostających zbyt długo w parterze zwykł mawiać: O co mu chodzi? Przecież oni walczą. I zawsze się z tym zgadzałem.
Walki w mma są zajebiście ekscytujące. Obfitują w niezwykłe akcje, dramaturgię, niezwykle często kończą się przed czasem.
Czasem zdarza się mecz, gdzie przeciwnicy walczą w mniej widowiskowy sposób.
Ich sprawa. W taki, a nie inny sposób chcą wykazać swoją dominację. O to przecież chodzi. Dominować przez większą ilość rund, niż przeciwnik. To sport na punkty, z możliwością wcześniejszego rozwiązania. Podobnie jak boks. Jeśli ktoś nie rozumie z walki więcej niż "pięść doszła do nosa - dobrze!" albo "o rany! cucili go z pięć minut, dobre zakończenie walki!", niech nie ogląda. Albo przecierpi te piętnaście minut.
Trochę szacunku.
Z drugiej zaś strony - szefowie organizacji mogą zwiększać "widowiskowość" nie przedłużając kontraktów z tymi nudnymi zapaśnikami, którzy przecież nic fajnego i wartościowego nie robią, a tylko obnażają całkowitą bezradność naszych ulubionych karacistów, adeptów kung-fu profesorów od nokautui innych cyrkowców nie pozwalając im zaprezentować swoich olbrzymich możliwośći. W dowolnym wymiarze czasu.
Jakże wspaniałe i widowiskowe byłoby mma bez Severna, Freya, Colemana, Cotoura, Hughesa, Sonnena, Fitcha i Maynarda!
 Autor komentarza: Gustaw24
Data: 27-07-2011 23:16:54 
mma - świetnie napisałeś. Zgadzam się z Tobą
 Autor komentarza: JajeCocoJambo
Data: 28-07-2011 13:41:47 
Zbyt często tolerowane ejst leżenie na przeciwniku-wspaniałym przykładem jest Cole Kondrat. To psuje wizerunek MMA.
 Autor komentarza: pawelg91
Data: 28-07-2011 14:06:08 
glupie pytanie mma chodzi ci o dona frye?? po jesli tak sie nie znasz na mma
 Autor komentarza: YoKon
Data: 28-07-2011 18:06:56 
1 Co Za Debil wymyslił zeby w MMA Bić się runde 5 minut????

2 gdyby walki trwały 3 minuty po 5 rund łatwiejsza byłaby decyzja sędziów!!!!

po 3 walka byłaby efektowniejsza gdyby zawodnicy mieli troche przerwy i wiecej sil!!! niż tazanie sie pięc minut po ziemi tracąc wszystkie siły

4 walka byłaby wznawiana po przerwie w stójce a stójka jest bardziej efektowna niz parter!!!

Także nic wiecej tylko pogratulowac debilom którzy postanowili wymyslic 5 minut runde w mma tyle na temat pozdro!!
 Autor komentarza: mma
Data: 28-07-2011 22:32:34 
pawelg91

Pytanie zapewne niegłupie, choć z kontekstu trudno stwierdzić. Zakładam jednak, że niegłupie, gdyż z założenia każdy z kim rozmawiam zasługuje na mój szacunek i wiarę w jego możliwości.

Na mma nie znam się, niezależnie od tego, czy chodziło mi o Frye'a czy nie. Bardzo bystra i trafna uwaga wysnuta z niewielkiej dawki wiedzy o mnie. Gratuluję
 Autor komentarza: mma
Data: 28-07-2011 22:37:47 
YoKon

Rundy po 3 minuty, podnosić do stójki jak tylko sie wywrócą. Świetny pomysł. Tak. I wracamy do boksu albo K-1.
5 minut, przynajmniej dla mnie, to optymalny czas. Przypominam, że onegdaj walczyło się albo bez limitu, albo 10 minut (jak w Pride).
Po pierwsze - te dwie dodatkowe minuty pozwalają oddzielić chłopców od mężczyzn, po drugie rozszerzają mozliwości taktycznego rozegrania rundy, po trzecie mogą (choć rzeczywiście przymusu nie ma) zwiększyć dramaturgię walki.
 Autor komentarza: YoKon
Data: 29-07-2011 06:05:49 
CZytaj uważnie co pisze!!nie pisałem że jak sie wywrócą mają wstawac!tylko że jak masz wiecej rund walka zaczyna sie znów od stójki!po za tym zawodnicy mają wiecej tych minutowych przerw i wychodzą swieżsi i mają wiecej sił żeby sie nie zamulać i zeby nie powstawały artykuły typu dla czego walki są nudne!!Zresztą wiem że jestes gosciem typu który najchetniej widziałby runde 20 minutową także nie ma sensu dalej pisac!!!
 Autor komentarza: Haszczol
Data: 29-07-2011 10:52:21 
Dać zawodnikom nóż i możliwość skorzystania z pistoletu w dowolnie wybranej siebie rundzie . Znudzonym widzą natomiast dać możliwość oblania zawodników gorącą smołą w przypadku gdy walka ich nudzi , decyzja podejmowana oczywiście za pośrednictwem sądy smsowej.

A tak poważnie to jestem zwolennikiem walk , które trwają aż do rozstrzygnięcia . W takim układzie mogą pojawić się dwa scenariusze :
-zawodnicy będą unikali walki ze względu na obawę przed rozstrzygnięciem na swoją niekorzyść (nic w kwestii atrakcyjności się nie poprawi)
-zawodnicy od pierwszych sekund będą dawali z siebie wszystko ,bo będą świadomi ,że nie zejdą z pola walki do czasu rozstrzygnięcia , a wiadomo ,że lepiej być w domu wcześniej niż później.

Dla mnie osobiście nie ma w MMA nudnych walk , bo jak zawodnicy nie idą na "żywioł" to prezentują ciekawe strategię. W jednym i drugim przypadku walka jest dla mnie ciekawa.

Różnice w stylu poszczególnych zawodników pozwalają znaleźć w tym sporcie każdemu coś interesującego , Anderson styl " nieuchwytnego cienia" , GSP styl "goniec na D5...szach" , Nick Diaz "masz coś do mojego kumpla?!" , Lesnar "łubudubu ...biegnę!" , każdy znajdzie coś dla siebie. Nie ma co na siłę zmieniać zasad tylko dlatego ,że teraz zapasy okazują się często wystarczającym elementem do wygrywania walk. Jednak pozwolę sobie napisać ,że jestem fanem przywrócenia soccer kicków , kolan w parterze i stompów (tak po prostu ze względu na mój subiektywny sentyment do Pride ).

Pozdr.
 Autor komentarza: MalpiKrol
Data: 29-07-2011 18:22:12 
@Haszczol
Popieram twoje zdanie.
Też jestem za wprowadzeniem soccer kicków , kolan w parterze i stompów.
Co to za mistrz sztuk walki, który nie umie się przed tym obronić.
Dzisiaj zawodnicy tak się ustawiają w parterze, że aż się proszą o kolana na głowę.
Royce Gracie w pierwszych UFC, kiedy prawie wszystko było wolno pokazał, że można się skutecznie bronić i nie dać sobie zrobić krzywdy.
W Pride wielu zawodników walczyło na tych zasadach i nie słyszało się o jakiś tragediach.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.