Nie trzeba było długo czekać na reakcję UFC na twitterowy wpis Quintona Jacksona. Na początku tygodnia „Rampage” napisał: Wygląda na to, że nie będę walczyć w Japonii, co mnie niezbyt cieszy. Teraz wygląda na to, że „Rampage” będzie walczyć. Rywal – Ryan Bader.
Pojedynek będzie częścią zaplanowanej na 26 lutego gali UFC 144. Dla Jacksona to pierwsza walka od czasu wrześniowej porażki z nowym królem wagi półciężkiej, Jonem Jonesem.
Krótszą przerwę będzie mieć Bader. 28-letni Amerykanin po raz ostatni pojawił się w oktagonie w miniony weekend, kiedy podczas UFC 139 znokautował w pierwszej rundzie Jasona Brilza.
- Na pewno tym razem wyjdę bez butów, bo tak czuję się lepiej - zdradza na godziny przed walką Mariusz Pudzianowski (3-2), który jutro podczas gali "KSW 17" spróbuje się zrewanżować Jamesowi Thompsonowi (16-14) za porażkę sprzed pół roku.
- Pracowałem nad wszystkim, bo ja tak naprawdę zaczynam dopiero się bawić w to MMA, ale najbardziej trenowałem nad kondycją. Niektórzy zawodnicy pracują już po 15-20 lat nad sztukami walk, a ja dopiero dwa lata. Tym razem było więcej treningów interwałowych - przyznał popularny "Pudzian".
- Na chwilę obecną ważę w granicach 115, może 116 kilogramów i przy tych liczbach chyba już zostanę. Na pewno nie raz jeszcze przegram, nie raz jeszcze dostanę po głowie, zanim dojdę do takiego poziomu do jakiego chcę dojść. W styczniu powracam więc do treningów w USA i ten układ zostanie na stałe - zakończył pięciokrotny mistrz świata Strongmanów.