SONNEN: MÓGŁBYM WALCZYĆ ZA DARMO

Redakcja, Boisko.pl

2012-08-24

Chael Sonnen (27-12-1) skrytykował Jona Jonesa (16-1) za to, że ten nie przyjął oferty walki z nim, zmuszając UFC do tego by po pierwszy w swojej historii odwołała całą galę. „Amerykański Gangster” nazwał mistrza wagi półciężkiej „bachorem” i stwierdził, że mógłby z nim walczyć za darmo.

Jones miał walczyć 1 września z Danem Hendersonem, ale ten doznał kontuzji i musiał się wycofać. W zastępstwie zaoferowano mistrzowi Sonnena, jednak stwierdził on, że osiem dni to za mało, aby przygotować się do takiego pojedynku.

- Pozwólcie, że zadam wam pytanie – czy ktokolwiek z was brał kiedyś udział w walce, o której został powiadomiony osiem dni wcześniej? Nie, to nie jest prawdziwe życie! Myślicie, że nasi żołnierze zostają wcześniej powiadomieni, zanim ktoś rzuci bombę w ich stronę? Trzeba być zawsze gotowym. To jest właśnie prawdziwe życie – mówi Sonnen.

Były pretendent do tytułu w wadze średniej podkreślił, że tak jak każdy inny zawodnik, Jones powinien być przede wszystkim fair w stosunku do swoich pracodawców.

- Jesteśmy armią ochotników, nikt nie musi walczyć, nikt nie musi być w tej organizacji. Ale kiedy już się decydujesz, kiedy podpisujesz kontrakt i kiedy ta organizacja liczy na to, że dotrzymasz słowa, musisz go dotrzymać – stwierdził.

„Amerykański Gangster” dodaje, że zachowanie Jonesa było egoistyczne i krzywdzące dla innych, mniej znanych zawodników, którzy mieli walczyć 1 września.

- Mógłbym mu oddać całe moje wynagrodzenie, żeby tylko zgodził się na walkę. Żeby inni zawodnicy, którzy mieli dostać po pięć czy dziesięć tysięcy i mieć pieniądze na rachunki, mieli pracę. Byłem gotów to zrobić dla organizacji, dla kibiców, i słyszę, że ten bachor nie chce walczyć, bo ma tylko osiem dni? To ile ich potrzebuje? – pyta.

Jones ostatecznie zmierzy się 22 września w Toronto z Vitorem Belfortem. Ofertę walki otrzymali też Lyoto Machida i Mauricio Rua, ale obaj odmówili.