GOŁOTA: NIE BEDE BIŁ BEZBRONNEGO

Andrzej Gołota znów będzie walczył z Riddickiem Bowe. Tym razem do starcia nie dojdzie jednak w ringu bokserskim, a w klatce. Byli pięściarze nie będą boksować, zmierzą się we wrestlingu, czyli amerykańskich zapasach. - To ludzie Bowe'a wyszli z propozycją wrestlingu. Powiedziałem: w porządku - wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" Gołota.

- Przynajmniej od dwóch lat Riddick Bowe prowokował mnie, żebym wyszedł na ring. Przypominał przy każdej okazji, że ze mną wygrywał i był lepszy. Mówił, że chętnie stoczy ze mną walkę. Ale ja nie chcę wracać do ringu - tłumaczył Gołota.

Dlatego zamiast w ringu, byli pięściarze zmierzą się w klatce. A zamiast boksu, będą uprawiać zapasy. - Szesnaście lat temu po walce ze mną Riddick wycofał się z boksu. Wrócił na ring po ośmiu latach, ale niespecjalnie myślał o sporcie i utrzymywaniu kondycji. A ja byłem cały czas aktywny. Jego umiejętności bokserskie pozostawiają teraz sporo do życzenia. Nie narażę swoich kiciów na spektakl, gdzie będę bił bezbronnego człowieka - podsumował były polski pięściarz.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.