LIDDELL KRYTYKUJE WSPÓŁCZESNYCH ZAWODNIKÓW

Chuck Liddell (21-8) był jednym z najwybitniejszych zawodników MMA i federacji UFC w wadze półciężkiej. Dziś współpracuje ściśle z najpotężniejszą organizacją świata oraz Zuffą, właścicielem UFC. "The Iceman" w ostatnim wywiadzie skrytykował swoich kolegów po fachu, zarzucając im zbyt asekuranckie podejście do walk i zbyt częste kalkulowanie, co jego zdaniem kiedyś było nie do pomyślenia.

- Chciałbym naprawdę porozmawiać z chłopakami na ten temat. Oni starają się tylko za wszelką cenę wygrać, żeby tylko dostać kontrakt na następny pojedynek. Kiedy ja to robiłem, za moich czasów miało to więcej wspólnego z prawdziwą walką. Kiedy więc słyszę w narożniku jakiegoś zawodnika UFC "Wygrałeś pierwszą rundę, trzymaj się od niego z daleka", to mnie to po prostu irytuje. Wyjdź i zwycięż, ale bądź przy tym efektowny. Znokautuj swojego rywala, albo go poddaj. Tak to powinno wyglądać - powiedział Liddell, mający przecież na rozkładzie tak uznane "firmy" jak choćby Kevin Randleman, Vitor Belfort, Alistair Overeem, Wanderlei Silva czy dwukrotnie Tito Ortiz i Randy Couture.

Co ciekawe niedawno w podobnym tonie wypowiadali się właściciele naszej KSW - Maciek Kawulski i Martin Lewandowski. Chyba więc jest to trend ogólny...

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.