PUNKTOWA PORAŻKA HALLMANNA W UFC

Dzisiejszego wieczoru w Manczesterze, Piotr Hallmann po raz drugi wystąpił na gali UFC, największej i najbardziej prestiżowej organizacji MMA na świecie. Niestety "Płetwal" nie zaliczy tej walki do udanych, sędziowie bowiem jednogłośnie wypunktowali jego porażkę 28-29 i dwa razy 27-30 na rzecz Amerykanina Ala Iaquinta.

Pierwszą rundę Polak zaczął bardzo rozluźniony, zupełnie inaczej niż w swoim debiucie w UFC. Cała runda była bardzo wyrównana i odbywała się w stójce, jednak na sekundy przed jej końcem, "Płetwal" udanie zaatakował nogi przeciwnika, sprowadzając go do parteru. Wcześniej po ciosach Polaka na twarzy przeciwnika pojawiło się rozcięcie. Komentatorzy punktowali tę rundę dla zawodnika z Gdyni, trudno się z tym nie zgodzić.

Do połowy drugiej rundy, którą Piotrek rozpoczął świetnym prawym prostym, walka układała się bardzo dobrze dla naszego zawodnika. W połowie rundy, Amerykanin wykorzystał swoją najsilniejszą broń, prawy sierpowy. Polak co prawda ustał, z trudem łapał równowagę, i po kilku frontalnych ciosach szukał przetrwania atakując nogi rywala. Druga połowa rundy, to przewaga  Iaquinta i determinacja Piotrka aby przetrwać trudny moment. "Płetwal" po raz drugi pokazał ogromny charakter i serce do walki, przetrzymując duży kryzys. Runda zdecydowanie dla Amerykanina.

Trzecią rundę Halmann zaczął od prób sprowadzenia walki do parteru, jednak Amerykanin świetnie się bronił. Takich prób było w sumie cztery, trzecia prawie się powiodła. Po jednym z ataków naszego zawodnika,  Iaquinta zaatakował otwartą dłonią, wkładając palec w oko "Płetwala". W drugiej połowie rundy, Polakowi zaczęło brakować sił, Amerykanin dwa razy sprowadził naszego zawodnika do parteru. Tym samym zaznaczył swoją przewagę, pewnie wygrywając trzecie starcie i całą walkę.

Pojedynek, rozgrywany w bardzo dużym tempie z obu stron, mógł się podobać kibicom MMA. Prawy sierpowy Iaquinta zadany w połowie całej walki, przełamał ją na korzyść Amerykanina. Oby Piotrek z niespodziewanej porażki wyciągnął lekcję, i wrócił do oktagonu jeszcze silniejszy.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.