FEN 2: MICHAŁ PISZCZEK VS JANUSZ DYLEWSKI

W marcu, we Wrocławiu odbędzie się druga gala z cyklu Fight Exclusive Night. Po bardzo udanej pierwszej gali, organizatorzy zabrali się za układanie listy walk do kolejnej.

Na otwarciu gali zobaczymy pojedynek Janusza Dylewskiego z Michałem Piszczkiem. Dylewski dwa tygodnie temu zaliczył swoje pierwsze zwycięstwo w profesjonalnym MMA, pokonując wterana sportów walki Józefa Warchoła.

Informacja opublikowana przez organizatorów FEN:

Szanowni kibice i fani Sportów Walki, mamy zaszczyt zaprosić Was na nasz kolejny, drugi, wieczór walk MMA i K-1 Rules, jaki ponownie zawita do stolicy Dolnego Śląska. Odbędzie się on dokładnie w miejscu, gdzie startowaliśmy pierwszy raz, czyli w Klubie Biznesowym na Stadionie Wrocław. Po pierwszym, niezwykle dynamicznym i udanym wydarzeniu, drugie mamy nadzieję będzie jeszcze ciekawsze.

Stawiamy na dynamiczne, medialne walki i ciekawe osobowości, stąd wiele konfrontacji powinno rozgrzać publiczność i fanów na długo przed wydarzeniem. Pierwsze z nich już zapowiadamy i od razu chcemy powiedzieć, iż jest to szansa dla dwóch, niezwykle krytykowanych zawodników. My chcemy dać im możliwość na odparcie krytyki i pokazanie dobrego show. To bonus dla nich i okazja dla widzów, by obejrzeli w bezpośredniej konfrontacji tych fighterów. Ring ukaże ich prawdziwą wartość i zdecyduje, czy krytyka jest zasadna, czy też nie. To będzie twarda męska konfrontacja i test.

Pierwszym pojedynkiem jaki oficjalnie otworzy kartę walk gali Fight Exclusive Night 2 we Wrocławiu, będzie starcie w wadze ciężkiej Janusza Dylewskiego z Iławy i Michała Piszczka, polskiego emigranta trenującego w Anglii. Wiemy, iż obaj byli poddawani często krytyce za odnoszone porażki. Oni twierdzą, że nie boją się ani walki, ani krytyki, a nasza organizacja nie boi się dać im możliwości do pojedynku.

Janusz Dylewski zupełnie niedawno pokazał, że za nic ma utytułowane sławy i legendy Sztuk Walki. Demolka jaką urządził Józefowi Warchołowi w grudniu 2013, była ukoronowaniem i słodką odpłatą jego wcześniejszych ośmiu porażek. Będący niegdyś strongmanem, skromny stolarz z Iławy wierzy, że na dobre przełamał pecha jaki towarzyszył mu przy walkach. Wiele z nich przegrał biorąc je w ostatniej chwili. Gdy się przygotował pokazał na co go stać. My liczymy, że te same walory pokaże na naszej drugiej gali.

Michał Piszczek marzy o karierze fightera i żyje tą myślą dzień i noc. Jako emigrantowi nie jest mu łatwo przebić się za granicą, stąd stara się zaistnieć medialnie, by dostać swoją szansę. Nie zjednuje mu to przyjaciół, ale on nie zraża się ilością wrogów i konsekwentnie dąży do tego, by być gwiazdą MMA. Jako organizacja chcemy, aby u nas pokazał, czy może nią zostać w przyszłości? Wierzymy, że zawodnik który bardzo chce, oddaje swoją duszę i serce walkom, zasługuje na to, by mu to umożliwić. Czy „Michael” lub inaczej nazywany „Mikey Tiger” – sprosta wyzwaniu? Tego dowiemy się na gali Fight Exclusive Night 2.

Drodzy kibice MMA i sympatycy naszej organizacji, wierzymy w to, iż zechcecie obejrzeć to sportowo – medialne wydarzenie. Już wkrótce rusza sprzedaż biletów. Najwcześniej będą one dostępne w sieci Ticket Pro a szczegółowe informacje podamy już wkrótce na naszej stronie a także na naszym fanpage na Facebooku. Zapraszamy do odwiedzenia strony i zapraszamy na galę.

Organizatorzy Fight Exclusive Night

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: adam12
Data: 07-01-2014 09:03:06 
Te zwycięstwo Dylewskiego było sporą niespodzianą, mam nadzieje że zrobi teraz powtórkę a cały ten Michał "samozwańcza legenda" Piszczek zniknie na zawsze z naszej sceny MMA, bo jego przechwałki i historie o sukcesach to obciach i parodia. Póki co może się pochwalić dwoma porażkami, cała reszta to wielkie nic.
 Autor komentarza: adam12
Data: 07-01-2014 09:13:42 
tu próbka umiejętności jakby co, nie wiem jak można było dać sobie zakładać balahę w tak żenujący sposób i do tego oddawać plecy jak dziecko.

http://www.youtube.com/watch?v=BkbjJjwPiJQ#t=383
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.