MICHAŁ PISZCZEK ODPOWIADA BAZELAKOWI

Po niespodziewanym zwycięstwie Michała Piszczka na drugiej gali Fight Exclusive Night, swoją opinię o walce wyraził na swoim blogu Kamil Bazelak. Były strongman zarzucił Piszczkowi, że jego walka z Januszem Dylewskim była wcześniej ustawiona. "Mikey Tiger" nie czekał długo z odpowiedział, oto co powiedział naszemu redaktorowi.

- Co do wypowiedzi słynnego blogowicza zwanego Bazelakiem, nie zamierzam komentować jego bzdurnych wypowiedzi na temat mojej walki z Januszem Dylewskim. Nie mniej jednak chętnie ubiję tego tłuściocha, gdyż każdy pies zasługuję na spacer - mówi Michał Piszczek i broni swojej ostatniej walki. - Nie wiem dlaczego Bazelak zarzuca Januszowi podłożenia się za kasę. Janusz walczył do samego końca jak prawdziwy samuraj, pokazał serce prawdziwego wojownika. Bardziej ciekawi mnie to co słynny "Vanderlei", legenda polskiego MMA znana z szybkich walk, będzie opowiadał po walce ze mną. Na pewno znowu powie, że go sędziowie oszukali. Obiecuję, że dołożę wszelkich starań, poproszę włodarzy federacji Fight Exclusive Night, aby zorganizowali moją walkę z Kamilem Bazelakiem. Będzie miał swoje 5 minut, a ja mam nadzieje, że wybiję mu starty w MMA raz na zawsze. - zakończył Piszczek.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.