MARTIN FOUDA: MMA ZNACZY DLA MNIE WIELE

Prezentujemy wywiad ze szwedzkim zawodnikiem wagi piórkowej. Znany polskiej publiczności Martin Fouda Afana Bipouna (4-2-1) to wszechstronny zawodnik, mający umiejętności i atuty w parterze jak i stójce. Zawodnika zobaczy w Polsce już po raz drugi 28. czerwca na gali Fight Exclusive Night 3, kiedy to skrzyżuje rękawice z Tymoteuszem Świątkiem. 31-letni zawodnik bił się na debiutanckiej gali Professional MMA Challenge, był wtedy lepszy od mało doświadczonego w parterze Mariusza Cieślińskiego i doskonale wykorzystał ten brak, obalając i kontrolując Polaka.

- Witaj Martin! Jak się miewasz, jak przygotowania do nadchodzącej walki?
Martin Fouda: Hej! Dziękuję mam się dobrze, wszystko idzie idealnie, nie narzekam, dzięki Bogu cieszę się zdrowiem i mam możliwość być obecnie w całkiem niezłej formie.

- Trochę czasu już minęło od walki w Polsce którą wygrałeś. Co możesz powiedzieć teraz o tamtej walce, czy Mariusz Cieśliński był trudnym zawodnikiem? Czy widziałeś u siebie jakieś błędy, które chcesz wyeliminować, tak aby nie przeszkodziły w kolejnych zwycięskich startach?
MF: Mariusz to wielki i przesympatyczny człowiek, silny i szybki w walce, nie spotkałem się nigdy z tego typu techniką w stójce w całej mojej karierze. Co do błędów - popełniamy je wszyscy, ale w moim przypadku zawsze staram się wypaść lepiej za każdym kolejnym razem.

- Będzie trochę osobiście - czym dla ciebie jest ten sport?
MF: Wiesz, MMA dla mnie to niesamowity sport i bycie zawodnikiem MMA znaczy dla mnie naprawdę wiele. W tym sporcie liczy się czy masz serce do walki. Dla mnie to również radość, że mogę być kim tak naprawdę jestem - wojownikiem. Dla mnie ten sport to całe moje życie. Dzięki MMA uczysz się być skromnym, pełnym szacunku do innych człowiekiem, masz szanse spojrzeć na niektóre rzeczy z zupełnie innej perspektywy.

- Czy pod danego zawodnika przygotowujesz jakąś taktykę?
MF: Jak już mówiłem niejednokrotnie, jestem profesjonalistą i spotykając wielu różnych fighterów podczas mojej kariery, przygotowuję się zawsze w ten sam sposób, czyi jestem przygotowany na każdą ewentualność.

- Jak oceniasz federację PRO MMA CHALLENGE i ich pierwszą galę?
MF: Zarówno organizacja, ludzie z nią związani, jak i samo show zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Co chwilę ktoś mnie podpytuje, jak było w Polsce i odpowiadam, że warto tutaj przyjeżdżać. Jestem bardzo szczęśliwy, że będę mógł ponownie niebawem zaprezentować swoje umiejętności przed polską publicznością. Nie mogę się doczekać.

- Co sadzisz o przegranej walce Tymoteusza w Finlandii? Podobno bardzo dobrze znacie się z Timo (ostatni przeciwnik Tymoteusza), z pewnością już rozmawialiście o tym pojedynku? Jakich rad udzielił ci twój fiński przyjaciel?
MF: Nie będę ukrywał, z Timo znamy się już ponad 5 lat Po walce z Tymoteuszem rozmawialiśmy, powiedział mi, że Tymoteusz to bardzo silny zawodnik. Obejrzałem walkę i uważam, że zaprezentował się bardzo dobrze, pokazując również ogromne serce do walki. Timo zna mnie bardzo dobrze i wie co będę w stanie zrobić podczas pojedynku z Tymoteuszem, ale to jest MMA, a piękno MMA polega na nieprzewidywalności tego sportu. Dlatego gdy wychodzę do walki jestem szczęśliwym człowiekiem z instynktem zabójcy w opcji "on". Co do rad, Timo wie, że dla mnie każda walka to wrócić z tarczą lub na tarczy - wygrana czy przegrana - liczy się to jak walczyłem. Bardzo podoba mi się hasło gali "war is comming". Jestem przekonany, że to będzie istna wojna. Jestem pewien, że Tymoteusz myśli tak samo przygotowując się do tego pojedynku.

- Twoja kariera w Polsce rozpoczęła się debiutem w ProMMAC, kolejna walka będzie dla Fight Exclusive Night . Starty w kategorii do 66 kg też nie są ci obce. Co powiedziałbyś na ożywienie tej kategorii, powiedzmy w KSW?
MF: Skupiam się w 100% na walce ze Świątkiem. Zobaczymy, co czas pokaże.

- Jakie plany na ten rok - sportowe i też życiowe - czy planujesz jakiś urlop?
MF: Nie mam planów. Wraz z moim managerem z Polski jesteśmy w trakcie dopinania grafiku na ten rok. Definiujemy cele i kamienie milowe mojej kariery. Najbliższy to walka we Wrocławiu 28 czerwca. Resztę zdaję na  mojego menedżera, ja skupiam się na właściwych przygotowaniach. Potrzebujemy efektów, gdy te przyjdą, będzie czas i na wakacje. Czeka mnie dużo pracy, jeżeli wszystko ułoży się po naszej myśli, będzie czas na małe wakacje.

- Dziękuję Bardzo za udzielony wywiad i życzę powodzenia w kolejnych walkach.
MF: Cała przyjemność po mojej stronie. Zapraszam, kiedy tylko macie ochotę. Dziękuję za miłą rozmowę. Trzymajcie się ciepło, zdrowia i spokoju!

Rozmawiał Karol Masiak

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

Pochodzi z Giżycka, od 5 lat trenuje sztuki walki w giżyckm klubie. Od małego interesuje się MMA i innymi sportami walki. Założyciel Fanpage MMA oraz forum dla fanów MMA.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.