LESZEK KRAKOWSKI PRZED AWOL 4

Zapraszamy do lektury wywiadu ze świetnie prezentującym się w ostatnich walkach Leszkiem Krakowskim. Polak zamieszkujący w Anglii jest zawodnikiem kategorii lekkiej, stoczył cztery walki, trzy dla organizacji AWOL. Dwie walki skończył przez poddanie, w jednej walce wygrał przez techniczny nokaut oraz jedną wygrał na punkty.

- Witaj Leszku, co słychać u ciebie?
Leszek Krakowski: Witam. W tym momencie staram się zrelaksować przed jutrzejszą walką. Aktualnie spędzam czas z rodziną, która przyjechała specjalnie z Polski dopingować mnie przed jutrzejszym starciem.

- Jak wyglądały twoje przygotowania do gali AWOL 4?
LK: Treningi są ciężkie, wyglądają dosyć podobnie. Trenuję 6. razy w tygodniu z doświadczonymi zawodnikami tj. Walter Gahadzą, Stav Economou i Tomem Mabandlą pod okiem trenera Daniela Burzotty w TSG Southend MMA.

- Twoim rywalem będzie Shahid Hussain, bardziej doświadczony rywal od ciebie, jak go oceniasz?
LK: Z powodu kontuzji barku Shahid'a Hussaina, po raz kolejny dostałem innego przeciwnika, będzie nim Kester Mumba. Myślę, że mój rywal będzie dobrze przygotowany na całe 3 rundy. Z tego co wiem, jest doświadczonym fighterem. Ma na swoim koncie 13 stoczonych walk. Sądzę, że jestem dobrze przygotowany do pojedynku. Ostatecznie okaże się to już jutro na gali AWOL4 w Southend on Sea.

- Walczyłeś na wszystkich galach AWOL, jak oceniasz tą federacje?
LK: Jest to nowa rozwijająca się federacja MMA w Wielkiej Brytanii. Profesjonalnie podchodzą do przygotowań i organizacji walk. Dlatego wszystkim przyszłym fighterom, którzy będą mieli okazję spróbowania swoich sił i otrzymają taką propozycję serdecznie polecam.

- Która walka była dla ciebie najtrudniejsza?
LK: Dotychczas najtrudniejszą walkę jaką stoczyłem była z Denisem Kovacem, 3 pełne rundy.

- Walczyłeś na UWC, będziesz tam jeszcze walczył, dostawałeś może jakieś oferty?
LK: W UWC mam już zakontraktowaną walkę na następną galę, która najprawdopodobniej odbędzie się w sierpniu. Dodam jeszcze, że niebawem zobaczymy Stav'a Economou w Polsce, na gali FEN 4. Nie ukrywam, że sam chciałbym tam także zawalczyć i pokazać swoje umiejętności, ale co będzie to czas pokaże.

- Jak wyglądają oferty walk z Polski?
LK: Oczywiście dostałem kilka propozycji. Nie będę ujawniać federacji, ale nie przyjąłem tej oferty. Interesują mnie takie gale jak: FEN, KSW lub np. PROMAC. Tam właśnie chciałbym w przyszłości zawalczyć. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu i treningów aby tam być. Jak na razie ciężko trenuję i muszę wygrywać. Reszta przyjdzie sama.

- Walki kończysz różnie. W jakiej płaszczyźnie czujesz się najlepiej?
LK: Nie mam ulubionej płaszczyzny. Lubię i boks, i zapasy, i też jujitsu. Trenuję wszystko tak samo i we wszystkim czuję się dobrze. Jeżeli mam niedociągnięcia w zapasach, przed walką podczas przygotowań staram się zwiększyć uwagę na tą płaszczyznę.

- Jeżeli chcesz komuś podziękować, masz na to właśnie okazję.
LK: Chciałbym podziękować moim sponsorom sklepowi fightsports.pl, sklepowi Basildon, krajan.co.uk, a także całej rodzinie z Polski, przyjaciołom którzy tak licznie wypełnią jutro salę na AWOL4, bo dobili już do setki!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.