KAMIL ZAWARSKI O PLANACH DLA PROMMAC

Zapraszamy do lektury wywiadu z matchmakerem federacji PROMMAC. Kamil Zawarski opowiedział nam o najbliższych planach związanych z galami Professional MMA Challenge.

- Witaj Kamil, co u ciebie słychać?
Kamil Zawarski: U mnie bardzo dobrze i bardzo pracowicie, dzięki. Po Lublinie postanowiliśmy trochę odpocząć, żeby się z tym wszystkim nie zagonić. Teraz już od kilku tygodni przygotowujemy się do kolejnej gali.

- Planujecie kolejne obozy PROMMAC, albo np. tak jak robi to KSW, puchar gdzie rywalizują młodzi utalentowani zawodnicy?
KZ: Oczywiście, że tak, ale wszystko po kolei. Letni obóz wypadł świetnie, więc pewnie zorganizujemy zimowy. Jeśli chodzi o turnieje, to formuła z Lublina wypaliła i chcemy ją kontynuować. A kto wie, może z czasem jeszcze ją rozwiniemy.

- Kiedy rozpocznie się praca nad fightcardem gali PROMMAC 2. Czy wiadomo już gdzie gala się odbędzie?
KZ: Praca nad kartą walk trwają już od dłuższego czasu. W mojej głowie tak naprawdę od gali w Lublinie albo nawet wcześniej. Lada dzień ogłosimy zarówno miejsce, jak i pierwsze nazwiska. Nic się w naszym podejściu nie zmienia, więc spodziewajcie się mocnej, czysto sportowej karty. Myślę, że rozpiska będzie mocniejsza niż we Wrocławiu.

- Są już przecieki, że na gali zobaczymy Tomasza Drwala, Pawła Kiełka, Kamila Maronia, Alberta Odzimkowskiego czy Mariusza Ceśliński. Czy porażka Mariusza i Kamila wpłynie na ich pozycję w karcie walk, to znaczy czy spadną niżej?
KZ: Nie jest jeszcze pewne, że zobaczymy wszystkich tych zawodników. Te kwestie jeszcze się decydują. W każdym razie karta będzie tak mocna, że walki które otworzą rozpiskę, mogłyby się równie dobrze znaleźć na karcie głównej.

- Coraz więcej mówi się o tym, że Tomasz Kondraciuk trafi do KSW. Jeżeli tak się stanie, sądzisz że jeszcze zawalczy w waszej organizacji?
KZ: Niczego nie wykluczam, ale sadzę, że Tomek jest już w KSW. Chciałbym żeby dalej walczył dla nas, ale to jego decyzja i ją szanuję. W każdym razie życzę mu wszystkiego dobrego, bo to fajny człowiek.

- Piotr Wawrzyniak w walce z Antkiem Chmielewskim pokazał się znakomicie, kiedy możemy spodziewać się Piotra na gali PROMMAC. Wiadomo jak na razie, że Wawrzyniak będzie musiał odczekać, bo jest kontuzjowany.
KZ: Po takim zwycięstwie od razu wpisałem Piotrka to wstępnej rozpiski PROMMAC 2, ale niestety kontuzja uniemożliwi jego walkę na najbliższej gali. Jeśli rehabilitacja będzie przebiegała bez problemów, to myślę, że zobaczymy go na kolejnej gali.

- Czy gala PROMMAC będzie transmitowana na Polsacie, bądź na Polsacie Sport?
KZ: Na tę chwilę wszystko wskazuje na to, że będzie to Polsat Sport.

- Planujecie mniejsze gale, czyli takie jak ta co już była w Lublinie?
KZ: W tym roku chcieliśmy zrobić dwie takie mniejsze gale, ale postanowiliśmy trochę przystopować i odpocząć, bo trzy gale na pierwszy rok to uważam odpowiednia liczba. Natomiast w nowym roku, jak najbardziej chciałbym kontynuować ten model gal, bo połączenie turnieju amatorskiego i części zawodowej wypadło rewelacyjnie. Poza tym jako matchmaker mam przy takich galach i turniejach chyba nawet więcej fanu niż przy dużych. Prywatnie więc robiłbym je jak najczęściej.

- Kiedy chcecie wprowadzić walki o pas i czy z czasem możemy spodziewać się turniejów wagowych?
KZ: Walki o pas to temat na przyszły rok. Natomiast turnieje póki co, wolałbym zarezerwować dla amatorów. Niech to będzie taki nasz charakterystyczny element. Oby jeden z wielu.

- Dużo fanów chce powrotu Pawła Raka. Co myślisz o spróbowaniu ściągnięcia ''Popka'' na PROMMAC?
KZ: Myślę, że „Popek” spełnia się teraz jako muzyk i raczej nie mamy tego w planach.

- Chcecie zwiększyć liczbę pań w waszej federacji, czy jednak na pojedynkach zawodniczek nie będziecie się skupiać?
KZ: Chcemy zbudować kobiecą dywizję w wadze 57 kg. Na każdej gali zobaczycie przynajmniej jedną walkę z udziałem kobiet.

- Jest możliwe, że na gali PROMMAC jeszcze wystąpią zwycięzcy z tej inauguracyjnej gali, czyli dwóch Brazylijczyków, jeden Francuz i Szwed?
KZ: Tak, udział całej czwórki jest możliwy. Mamy z nimi świetny kontakt. Oni bardzo dobrze wspominają współpracę z nami i sami proszą o kolejne walki. Szczerze mówiąc kilka pomysłów już mam.

- Dużo osób mówi, że Michał Kita to bardzo mocno przepłacony zawodnik. Nie będzie to problem, abyśmy go zobaczyli na PROMMAC 2?
KZ: Michał to przede wszystkim absolutny top wagi ciężkiej w Polsce. Wiele osób naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego jaki sportowy poziom on prezentuje. Dla mnie to zawodnik, który z powodzeniem radziłby sobie w UFC i bardzo chciałbym, żeby wystąpił na PROMMAC 2.

- Bartosz Fabiński nastawił się na szybkie tempo i toczy dużo pojedynków. Będzie miejsce także dla niego?
KZ: Zobaczymy. Już w tym momencie mam problem bogactwa, ale Bartek to taki zawodnik, którego chętnie widziałbym na każdej karcie.

- Co powiesz na sprowadzenia jakiegoś zawodnika z klubu MMA Team Ełk? Szczerze ci powiem, że znajdują się tam świetni zawodnicy jak Krzysztof Pietraszek, Tomasz Zawadzki, Mateusz Zawadzki czy Rafał Rynkowski.
KZ: Myślę, że jest to bardzo możliwe, ale w przyszłym roku. Mam nadzieję, że zrobimy kilka gal więcej i będzie wtedy okazja dać szansę kolejnym utalentowanym zawodnikom. A mamy ich w Polsce coraz więcej. Poza tym fajnie byłoby zrobić galę na północy Polski. Sam pochodzę z okolic Koszalina, więc będę ten pomysł forsował.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.