MARCIN PARCHETA ROZBIŁ JACKIEWICZA

Zgodnie z oczekiwaniami, w pojedynku mistrza muay thai z pięściarzem, to ten bardziej wszechstronny okazał się zwycięzcą. W drugiej walce głównej karty KSW 28 Marcin Parcheta zmusił Rafała Jackiewicza do poddania w trzeciej rundzie. Szczecinianin od początku zdecydowanie przeważał, demolując nogę rywala niskimi kopnięciami oraz kilka razy zamykając go w tajskim klinczu. Jackiewicz próbował odgryzać się pojedynczymi ciosami na głowę i nawet rozciął łuk brwiowy Parchety, ale to nie zatrzymało bohatera kibiców przed kolejnymi akcjami ofensywnymi. W trzeciej odsłonie po serii niskich kopnięć, Jackiewicz nie mógł się już poruszać i pod siatką zrezygnował z kontynuowania pojedynku.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: BOXER
Data: 05-10-2014 11:31:31 
Rafał ????????? Gdzie twoja stójka ? czyli piąchy ? gdzie ? Nie pokazałeś nic.
Gdybyś walczył (chociaż jak boxer) to byś go rozbił na piąchy. Jestem wkurzony ale cóż.......Pisać to każdy może a walka to co innego. Pozdrawiam.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.