RADOMSKI PRZED KSW 29: ZABRAKŁO CHŁODNEJ GŁOWY

Dzisiaj przedstawiamy kolejny wywiad przed galą KSW 29, na której w pierwszej walce wystąpi Robert Radomski. Będzie to dla niego ważny pojedynek, ponieważ po powrocie do KSW przegrał przez poddanie z Rafałem Błachutą. Co ważne, to właśnie Radomski przez większość pojedynku  dominował w ringu. Tym razem Robert podejmie groźnego Mateusza Piskorza.

- Cześć Robert. Powiedz nam na wstępie jak się czujesz przed galą KSW?
Robert Radomski: Siema. Przed galą czuję się bardzo dobrze, poza drobnymi urazami, które w trakcie przygotowań są nieuniknione, kontuzje mnie omijały. Więc wszystko jak najbardziej jest w porządku.

- Jak wyglądały przygotowania?
RR: Przygotowania przebiegły bardzo dobrze, wszystko poszło według planu. Oprócz treningów na miejscu w klubie, zaliczyłem też dwa obozy sparingowe.

- Kto ci dokładnie pomagał, aby cię dociążyć w treningach?
RR: Jak zawsze chłopaki od nas z klubu mocno mi dali w kość, oprócz tego jak wcześniej wspominałem byłem na obozie w Bielsku-Białej, na którym był Rafał Haratyk, Albert Odzimkowski, Michał Wiencek, Adam Niedźwiedź, Michał Mankiewicz. Byli też koledzy z klubu, także było z kim posparować. Drugi obóz zaliczyłem w Bratysławie, gdzie jest bardzo dobry klub z dużą liczbą sparingpartnerów, począwszy od zapaśników, po bardzo mocnych zawodników muay-thai. Maciek Browarski był u nas w klubie na sparingach, także było naprawdę z kim po sparować.

- Twoim rywalem będzie Mateusz Piskorz, co o nim możesz powiedzieć?
RR: Młody, ambitny, dobry zawodnik.

- Walczyłeś w Szwecji chciałbyś walczyć jeszcze zagranicą?
RR: Jak najbardziej chciałbym walczyć zagranicą, czekam na propozycje.

- Twoja ostatnia walka miała miejsce w zeszłym roku. Co było powodem tak długiej przerwy?
RR: Jeśli chodzi o KSW to na pewno porażka, która wpłynęła na to, że walczę dopiero teraz. A z zagranicy nie było żadnej oferty.

- Przegrałeś z Rafałem Błachutą, choć byłeś bardzo bliski zakończenia walki przed czasem. Czego twoim zdaniem zabrakło? Czy chcesz doprowadzić do rewanżu z Rafałem?
RR: Chłodnej głowy zabrakło, co odbiło się niewypełnieniem do końca taktyki. Miałem Rafała dwa razy w pierwszej rundzie na deskach i nie wykończyłem tego. Jeśli chodzi o rewanż, to jak najbardziej chciałbym tej walki.

- Walczyłeś wcześniej na KSW Exstra 2 w Ełku. Jak wspominasz tą walkę?
RR: Ciężka walka z Brazylijczykiem Wandersonem Silvą. W połowie pierwszej rundy złamałem prawą rękę, co w dużym stopniu utrudniło dalszą walkę. Ale takie walki zawsze miło się wspomina.

- To już wszystko z mojej strony. Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić to proszę.
RR: Dziękuje trenerowi Tomaszowi Bronderowi, wszystkim chłopakom z klubu, Sławkowi za przygotowanie fizyczne, Łukaszowi Ogórkowi za dobór i rozpiskę stosowania suplementów, Krzysztofowi Grandzie, który mnie ciągle poprawia zapaśniczo, firmie Spiż, COB Fitness Premium Club w Katowicach za możliwość korzystania z ich ośrodka i wszystkim, którzy mi w tych przygotowaniach pomagali, a których nie wymieniłem. Na końcu chciałem pozdrowić moją żonę Edytę, która jak zwykle znosi moje humorki przez 10 tygodni przygotowań.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.