RADOMSKI WYGRYWA PO CIĘZKIM POJEDYNKU

Za nami walka otwierająca undercard gali KSW 29: Reload, w której wystąpili zawodnik Nastula Team Mateusz Piskorz oraz trenujący w Silesian Cage Club Robert Radomski.

W pierwszych sekundach walki Piskorski znalazł się po ciosie na macie, jednak Radomski nie poszedł po graund&pound, czym pokazał jaki jest jego plan na tę walkę. Piskorski szukał klinczu, w którym zaznaczał przewagę i świetnie operował kolanami. Na 40 sekund przed końcem rundy, Piskorz przejął nogę rywala i sprowadził go do parteru, czym zapewnił sobie wygraną rundę. Co prawda Radomski próbował dźwigni na łokieć, ale Piskorski szybko rozbił tę próbę.

Druga runda dobrze zaczęła się dla Radomskiego, który mocno trafił. Gdy próbował sprowadzenia, świetnie wybronił się Piskorz, i to on znalazł się na górze. Radomski z pleców próbował balachy, jednak Mateusz dobrze się z tego wybronił i kontynuował poprawianie pozycji z góry. Trwało to jednak za długo i sędzia podniósł walkę. W stójce przewagę uzyskał Radomski, który kilka razy trafił podbródkowymi, Piskorz wrócił więc do sprawdzonego wcześniej klinczu i kolan. Radomski zaznaczył swoją przewagę, sprowadzając Piskorza do parteru i zdobywając plecy. Na sekundy przed końcem zapiął duszenie zza pleców, Piskorz jednak dotrwał do końca.

W trzeciej odsłonie więcej sił zachował Radomski, który z luzu zadawał celne ciosy w stójce. Mateusz Piskorz nie miał czym odpowiedzieć, a w połowie rundy zrobił się to pojedynek do jednej bramki. Piskorz jeszcze raz spróbował klinczu, był jednak potwornie zmęczony i nic mu to nie dało. Na sam koniec Radomski jeszcze sprowadził do parteru, przypieczętowując swoje zwycięstwo.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.