DAWID MORA O POJEDYNKU NIEDŹWIEDŹ-MICHALSKI

Dawid Mora był gościem specjalnym podczas piątej gali Fight Exclusive Night. Zawodnik z Nowej Soli miał okazję z bliska widzieć kontrowersyjne zakończenie walki pomiędzy Michałem Michalskim i Adamem Niedźwiedziem. Co ciekawe, wszystkie jego walki (rekord 2-1) były sędziowane właśnie przez Sebastiana Jagielskiego, dobrze więc zna jego prace od środka. Zawodnik, który dwa razy występował na FEN, racje przyznaje obu stronom.

- Moim zdaniem, dobrze że walka została przerwana. Sędzia i tak pozwolił na duże bicie. Przecież Niedźwiedź nie wiedział jak dojść do szatni. Nikt nie dochodzi do siebie po takim obiciu w kilka sekund. Kowalik miał rację co do wcześniejszego przerwania, ale znając życie, gdyby przerwał wcześniej, to byłby zgrzyt o to, że za wcześnie przerwano. Tak źle, i tak niedobrze. Poza tym, sędzia to sędzia. On decyduje i tyle. - zakończył Dawid Mora.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.