JĘDRZEJCZYK O KARIERZE I NIE TYLKO

- O wyjeździe do Tajlandii w młodym wieku
Zawsze byłem zainteresowany tym sportem. Zawsze oglądałem filmy z Jean Claudem Van Dammem. Pierwszy raz pojechałem do Tajlandii w wieku 13 lat z ojcem. To były inne czasy. Świat nie był tak otwartym miejscem jak dziś. Teraz można wpisać w internecie „chcę trenować muay thai” i znajdą się strony, które pomogą w osiągnięciu celu. Każdy wrzuca zdjęcia do internetu. Można napisać do klubu w Tajlandii: „Witam, czy mogę do Was przyjechać i z Wami trenować?”. Gdy miałem 25 lat to było coś niemożliwego, coś nowego.

- O porównaniu treningów w Tajlandii z treningami w Polsce
Trenuję cały czas. Zwycięzca nigdy nie kończy pracować. W Tajlandii wszystko jest łatwiejsze. Muszę tylko wstać, trenować, jeść, spać i znów trenować. Trenuję jak Tajowie i walczę jak Taj w klubie Sasiprapa. Mogę się skupić tylko na walce. Tutaj, w Polsce, mam swój własny biznes. Jest mi ciężko latać pomiędzy pracą i klubem w tę i we w tę. W Tajlandii mogę się skupić tylko na jednej rzeczy. Treningi trwają dłużej niż w Polsce.

- O swoim stylu
W ringu mam tylko jeden plan. Chcę złamać przeciwnika, zniszczyć go, cały czas przeć do przodu. Kiedy zaczynam się bawić z przeciwnikiem, zawsze przegram. Jestem typem fightera, który musi być cały czas agresywny. Dla mnie plan jest zawsze taki sam.

- O wątpliwych wynikach walk w Tajlandii
W Tajlandii sędziowie są bardzo specyficzni, wiesz? Czasami myślałem, że wygrałem walkę, ale okazywało się, że za dużo boksowałem. Sędziowie są ortodoksyjni. Trzeba walczyć tak jak tego oczekują. W Tajlandii jest dużo hazardu. Kiedy dużo ludzi stawia na twoją walkę, nigdy nie dostaniesz tych pieniędzy. Czasami przegrywam, kiedy wygrywam. Czasami kiedy radzisz sobie dobrze w pierwszej, drugiej i trzeciej rundzie i Europejczycy stawiają na twoje zwycięstwo nie masz szans wygrać. Tak to wygląda. To jest wliczone w walki w Tajlandii, jestem na to przygotowany.

- O potencjalnej walce w formule MMA
To inny sport. Nie znam BJJ. Może z innym kolesiem z muay thai mógłbym walczyć w MMA i zrobić walkę w stójce, tym mógłbym być zainteresowany. Mam 34 lata, chcę skończyć karierę z dobrym smakiem i na wysokim poziomie, nie chcę walczyć tylko po to, żeby walczyć. Może kiedyś zawalczę w MMA, ale tylko z innym stójkowiczem. Jeśli byłby to ktoś z nazwiskiem, byłoby jeszcze lepiej.

Pełny wywiad można znaleźć na stronie www.fightbox.com. Prowadzący Don Roid przeprowadził wywiad w języku angielskim i podjął tematy zahaczające o poziom polskiego muay thai i K-1 w stosunku do reszty Europy, jego osiągnięcia jako zawodnika, cele na przyszłość i więcej. FightBox Podcast jest też dostępny na iTunes.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

Magister amerykanistyki i pasjonat wielu dyscyplin nie tylko sportowych, ale i scenicznych. Kabareciarz, improwizator, promotor pro wrestlingu, aktor, wokalista, radiowiec, konferansjer, showman, komentator i co ważne dla nas dziennikarz sportowy. Od dziecka zafascynowany światem pro wrestlingu, co doprowadziło go do obecnie pełnionych funkcji, poza tym fan boksu, MMA, muay thai i kickboxingu, ale nie pogardzi żadnym ze sportów walki.

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.