MARCIN ZONTEK PRZED STARTEM NA FEN 6

Kolejnym naszym gościem jest Marcin Zontek, który zawalczy z Maciejem Browarskim. Na FEN 6 Do ich walki miało dojść wcześniej na poprzedniej gali, jednak wtedy Browarski odniósł kontuzję. Przypomnijmy, że Marcin powrócił po długiej przerwie związanej z kontuzjami, powrócił udanie, bo w debiucie na FEN pokonał w pierwszej rundzie ściągniętego na ostatnią chwilę Krzysztofa Pietraszka.

- Witam cię Marcinie, powiedz nam jak się czujesz przed zbliżającym się pojedynkiem?
Marcin Zontek: Witam. Czuję się dobrze, zero kontuzji, treningi zrobione, plan w 100% wykonany, jestem w dobrej formie.

- Wróciłeś po długiej przerwie związanej z kontuzjami, teraz jest wszystko w jak najlepszym porządku?
MZ: Teraz jest wszystko super, wręcz zajebiście, myślę że kontuzje były związane z dużym obciążeniem, trenowałem 2 razy dziennie 6 dni w tygodniu i to mnie zajechało. Teraz Mam treningi rozłożone przez specjalistę Pawła Zimonia, czuję się dobrze psychicznie, robię jeden trening dziennie i znowu czuję, że treningi sprawiają mi radość.

- Stoczyłeś już jedną walkę dla FEN, jak oceniasz tą organizacje?
MZ: FEN na razie nie porównuję z innymi, rozwijają się i są na dobrej drodze, jest kilka elementów, które bym osobiście zmienił, ale myślę, że wszystko przed nimi. Będzie to dobra organizacja, dobrze płacą, żadnych spóźnień, a to najważniejsze. Zbyt krótko ich znam, żeby mocno oceniać ale myślę, że z czasem będziemy dobrymi kumplami i będzie nam się dobrze współpracowało.

- Co byś powiedział na walkę o pas w kategorii półciężkiej FEN i pięciu rundach, bo tam walka o pas tyle trwa?
MZ: Walka o pas jak najbardziej, jeśli tylko zaproponowane będą dobre warunki. Na razie myślę, że za wcześnie, ponieważ trzeba się trochę pobić, żeby dostać taką szansę. 5 rund po 5 minut już przeżyłem w Rosji, więc i na taką opcję byłbym przygotowany. Myślę że lepszą walką byłaby walka bez ograniczeń czasowych, tylko kto by na to pozwolił.

- Twoim najbliższym przeciwnikiem będzie Maciej Browarski. Do tej walki miało dojść wcześniej, jednak wtedy kontuzja wyeliminowała Maćka. Co możesz powiedzieć o tym zawodniku?
MZ: Maciek jest dobrym zawodnikiem, nie boi się iść na ostrą wymianę, a właśnie tego mi brakuje w ostatnim czasie. Będzie to dobra walka, rozmawialiśmy kilka razy przy okazji nagrań do FEN, myślę że po walce pójdziemy na afterparty, nie wzbudza we mnie żadnych negatywnych emocji. Uważam, że do każdego zawodnika należy podchodzić z szacunkiem

- Za wszelką cenę będziesz dążył do powrotu na gale M-1 Global?
MZ: M-1 to mój główny cel, mogę tam wrócić w każdej chwili, jesteśmy w stałym kontakcie.

- Dostawałeś jakieś ciekawe oferty walk?
MZ: Oferty walk pojawiają się co jakiś czas, o szczegółach nie chcę rozmawiać.

- Na początku swojej przygody walczyłeś w KSW, chciałbyś tam jeszcze wrócić?
MZ: Chciałbym do nich wrócić, ale chyba są na mnie obrażeni. Kiedyś dzwoniłem do jednego z właścicieli, ale chyba nie chcą ze mną współpracować, po tym jak odmówiłem walki w Wenezueli, chyba był to 2008 rok. Coś napominali o tym, że zerwałem współpracę z Shidokan i głównym dowodzącym, i te im się to nie podobało. Ale mam nadzieję, że może kiedyś nasze ścieżki się jeszcze zejdą.

- Dzięki za poświęcony czas. Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić proszę bardzo.
MZ: Dziękuję przede wszystkim mojej żonie, która znosi moje wszystkie nastroje. Dziękuję firmom, które pomagają w przygotowaniach: Weegree, Kempf, KisBike, PizzaKing, Enevit, AsuraWear, ExtremmeHobby, CRS, Macedonsky i Akademii Sztuk Walki Pawła Krażewskiego. Dzięki Chłopakom z Gołębia za pomoc w treningach, rodzinie i wszystkim moim wiernym kibicom. Do zobaczenia we Wrocławiu.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.