TOMASZ TERLIKOWSKI PRZED SLUGFEST 3

Kolejnym zawodnikiem, którego zaprosiliśmy na rozmowę przed galą Slugfest 3, jest Tomasz Terlikowski. Zawodnik z Konina w debiucie przegrał z Łukaszem Grochowskim. Od tego czasu stoczył cztery zwycięskie pojedynki, w których kończył swych rywali przed czasem.

- Witamy cię Tomku.
Tomasz Terlikowski: Dzień dobry, witam wszystkich.

- Jak wyglądały przygotowania do gali?
TT: Przygotowania do gali były bardzo intensywne, dwa i pół miesiąca ciężkiej pracy. Dwa treningi dziennie, przygotowania techniczne i taktyczne, oczywiście w Shooters Konin pod okiem Irka Mili. Natomiast przygotowania fizyczne odbywały się w siłowni Central w Koninie. Do tej pory do żadnej walki nie trenowałem równie ciężko. Sporo sparingów, zarówno w domu jak i na wyjeździe, w Kohorta Poznań.

- Twoim przeciwnikiem będzie Dawid Gabara. Co o nim możesz powiedzieć?
TT: Dawid Gabara to naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Silny fizycznie, bardzo konsekwentny w taktyce, inteligentny, no i ma u siebie w klubie świetną kadrę zawodniczą. Jestem pewien, że będzie świetnie przygotowany, a to nakręca mnie jeszcze bardziej. Jak każdego rywala, tak i jego, darzę szacunkiem, ale 14 marca to ja będę cieszył się z wygranej.

- Swój powrót po pierwszej zawodowej walce zaliczyłeś w poprzednim roku, po dwóch latach przerwy. Skąd tak długa przerwa?
TT: Dwuletnia przerwa miała na celu zdobycie większych umiejętności i doświadczenia w walkach amatorskich. Do debiutu wychodziłem po roku treningów i bez wiedzy, czym tak na prawdę jest MMA.

- W roku 2014 widzieliśmy cię aż cztery razy. Jak możesz podsumować tamten rok, jaki on był dla ciebie?
TT: Rok 2014 był dla mnie bardzo udany, zrobiłem tyle walk ile sobie założyłem, wszystkie wygrałem przed czasem i przede wszystkim wygrałem przed własną publiką. Ale tamten rok to już przeszłość, teraz skupiam się na tym co tu i teraz.

- Walczyłeś dla federacji Slugfest i KOMMA, jak oceniasz obie federacje?
TT: Walczyłem już dla Slugfest i bardzo chwalę sobie tą współpracę, inaczej nie podejmowałbym się kolejnej walki dla tej federacji. Całe trio organizatorów charakteryzuje się pełnym profesjonalizmem i dlatego współpraca z nimi to czysta przyjemność. Ale aby nie popadli w samozachwyt dodam, że zawsze można coś poprawić. Organizacja KOMMA zgłosiła się z chęcią zrobienia gali w Koninie, a to już z mojej strony ogromny plus dla nich, poza tym świetny kontakt. Czułem też ze strony organizatorów, że to zawodnik jest tutaj najważniejszy. Oni sprawili, że nigdy złego słowa o tych ludziach powiedzieć bym nie mógł.

- Dziękuję za rozmowę.
TT: Korzystając z okazji chciałbym podziękować wszystkim kibicom, nie tylko moim, ale i całego świata MMA. Także moim trenerom i managerowi. Całemu Shooters Konin, przyjaciołom i rodzinie, oraz sponsorom: Siłownia Central, Extreme Hobby, MMA Klatki.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.