MICHAŁ BACIK PRZED XCAGE 7

Kolejny zawodnik odpowiedział na kilka naszych pytań przed swoją dzisiejszą walką na Xcage 7. Jest nim Michał Bacik, mający na koncie trzy walki, wszystkie zwyciężył, dwie kończąc przed czasem. W pierwszej zawodowej walce wygrał na punkty z mocnym w Polsce Kamilem Szymuszowskim.

- Witam cie Michał. Powiedz nam jak się czujesz przed walką?
Michał Bacik: Witam. Czuję się dobrze, myślę, że jestem przygotowany. Przez ostatni rok bardzo intensywnie pracowałem nad przygotowaniem siłowym i kondycyjnym, i na tej płaszczyźnie na pewno jestem przygotowany w 100%. O stójce i parterze też nie zapominałem. Zawsze najważniejsza była dla mnie technika i zdobywanie nowej wiedzy z tych obszarów.

- Powracasz po trzech latach, przez ten czas nie walczyłeś, co było powodem?
MB: Po mojej ostatniej walce miałem jeszcze 2 czy 3 propozycje. Niestety miałem pecha, bo przeciwnicy się wycofywali i odwoływali chęć udziału w walce. Później trochę się pozmieniało i rozstałem się z Poznaniem. Przeniosłem się do Ostrzeszowa, z którego pochodzę. Niestety wiązało się to z pewną przerwą w treningach, bo podjąłem decyzję o budowie własnej sali treningowej i to pochłonęło cały mój czas. Założyłem swój klub Centrum Sztuk Walk "Baribal". Jesteśmy filią klubu "Barracuda", którego głównym trenerem jest jeden z najlepszych fachowców od BJJ: Sławek Barczak.

- Jak wyglądają przygotowania do walki na Xcage 7?
MB: Jeśli chodzi o przygotowania to codziennie staram się robić minimum jeden trening. Nie jest to proste zważywszy na to, że pracuję oraz prowadzę zajęcia z BJJ, MMA, boksu z elementami boksu tajskiego, Krav Maga oraz treningi kondycyjno siłowe. Cały tydzień mam zajęty ale między pracą a prowadzeniem zajęć, zawsze jeden trening mocny muszę zrobić. Dodatkowo staram się możliwie jak najczęściej robić treningi techniczne o niskiej intensywności. Dodatkowo aby przygotować się do walki, często w soboty jeździłem do Poznania czy do Wrocławia, aby sparować lub potrenować z innymi.

- Co możesz powiedzieć o najbliższym rywalu Tymoteuszu Pledziewiczu?
MB: Myślę, że Tymoteusz będzie trudnym przeciwnikiem. Z tego co widziałem, jest dynamiczny i ma ładną stójkę. Aż sam jestem ciekaw tego pojedynku i tego jak walka będzie przebiegać. Niezależnie od wyniku walki wiem, że zdobędę nowe doświadczenia i nowe umiejętności dzięki walce z Tymoteuszem.

- Jakie plany na ten rok i ile chciałbyś stoczyć pojedynków?
MB: Na tą chwilę ciężko powiedzieć ile będę chciał w tym roku pojedynków stoczyć. Wszystko zależy do tego czy i jakie pojedynki zostaną mi zaproponowane. W Polsce mamy bardzo wielu dobrych i młodych zawodników, którzy zawsze chętnie zawalczą, więc organizatorzy gal mają w czym wybierać. Myślę, że po walce porozmawiamy z moim managerem Marcinem Miszewskim z Smilodon Promotion Group i ustalimy plan.

- Powiedz nam może coś o swoich dotychczasowych osiągnięciach?
MB: Na ta chwilę mam na swoim koncie 3 wygrane walki w formule MMA. Dwie z nich zakończyłem przed czasem. Jedną wygrałem na punkty z Kamilem Szymuszowskim. Był ciężkim przeciwnikiem. Wysoki, mający długi zasięg rąk, była to ciężka walka. Szczególnie, że nie posłuchałem swojego trenera od przygotowania siłowo-kondycyjnego i dietetyka Krzysztofa Cierpisza z Poznania, co skutkowało tym, że w drugiej rundzie zapuchłem i wtedy trochę nazbierałem w stójce. Nie było jednak tak źle, bo każde trafione przez przeciwnika uderzenie, jeszcze mocniej mnie "nakręca" i zachęca do tego, żeby jeszcze mocniej i ostrzej boksować z przeciwnikiem. Od tego czasu się rozwinąłem i myślę, że nie popełnię już takich błędów jak kiedyś.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.
MB: Chciałbym podziękować swojej dziewczynie Oli, która wytrzymuje ze mną gdy przez miesiąc chodzę wkurzony i nabuzowany będąc na diecie, i która pomaga mi się przygotowywać do walk. Za pomoc w przygotowaniach chciałbym też podziękować Sławkowi Barczakowi i Wojtkowi Zaradzkiemu z klubu Barracuda oraz Krzysztofowi Cierpiszowi. Wielkie dzięki dla Smilodon Promotion Group oraz Extreme Hobby, za przygotowanie dla mnie świetnych ciuchów na walkę.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.