MICHAŁ OLEKSIEJCZUK PRZED TFL 7

Przedstawiamy wywiad z Michałem Oleksiejczukiem przed walką wieczoru gali TFL 7. Zawodnik ten zadebiutował w poprzednim roku, na koncie ma już sześć pojedynków, cztery zwyciężył, dwa przegrał.

- Cześć Michał, powiedz nam na wstępie jak się czujesz przed zbliżającą się walką?
Michał Oleksiejczuk: Na tą chwile czuje się dobrze, przygotowania przebiegają pomyślnie. 2 maja będę gotowy na walkę z Tomaszem Janiszewskim.

- W poprzednim roku zacząłeś stoczyłeś pięć walk, jak możesz podsumować zeszły rok?
MO: Tamten rok uważam za udany, mimo 2 porażek jestem zadowolony, ponieważ i te niepowodzenia były bezcenną lekcją i doświadczeniem. porażki zrobiły ze mnie całkiem innego zawodnika, co pokazała ostatnia walka na TFL 6.

- Będzie to już czwarta walka dla tej organizacji, jak ją oceniasz?
MO: Od początku chciałem pasa mistrzowskiego TFL w mojej kategorii wagowej i ciągle dążę do jego zdobycia. Chcę być pierwszym zawodnikiem z Lubelszczyzny który go zdobędzie. Wierze, że ta walka będzie już ostatnią w drodze po pas.

- Wiemy także, że poza walką na TFL 7 wystąpisz na gali PCF w tym samym miesiącu. Nie będzie problemu z regeneracją?
MO: Uwielbiam się bić i mógłbym to robić ciągle, o ile zdrowie będzie na to pozwalało. Zawsze jestem dobrej myśli i wierzę, że 2 maja nie ucierpię w walce na tyle, żeby nie wystąpić na PCF. Mój trener Konrad Płaza dba o to abym ciągle był w świetnej formie, za co jestem mu wdzięczny. Walka na PCF nie powinna być dla mnie żadnym obciążeniem.

- Jak idą przygotowania do najbliższych walk?
MO: Przygotowuję się w moim klubie GKS Górnik Łęczna, gdzie mam świetne warunki do treningu i dalszego rozwoju. Wykonuję plan, który ustalił mi mój trener i sumiennie go wykonuję, oddając całe serce podczas przygotowań, które trwają już bardzo długo. Wierze, że będę przygotowany jak należy do starcia z Tomkiem.

- Twoim przeciwnikiem będzie Tomasz Janiszewski, co możesz powiedzieć o tym zawodniku?
MO: Tomek to solidny zawodnik z czołówki mojej kategorii wagowej, co mnie bardzo cieszy, bo zawsze chciałem bić się z najlepszymi. Jest to dla mnie duża radość, że mogę bić się z tak utytułowanym grapplerem. Posiada duże umiejętności parterowe, ale to mnie nie odstrasza, tylko motywuje do jeszcze cięższej pracy.

- Co ty czujesz, wiedząc że wystąpisz w walce wieczoru tej gali?
MO: Na pewno organizator w jakiś sposób mnie wyróżnił, za co mu dziękuje, ale dla mnie nie ma to różnicy, która to walka. Nie zastanawiam się nad tym. Najważniejsze jest to, żebym wyszedł skupiony na 100% do walki, pokazał świetny pojedynek i dopiero później cieszył się z walki wieczoru. Na razie skupiam się na walce i nic innego się dla mnie nie liczy.

- Widać, że szybko chcesz nabrać doświadczenia, ile w tym roku chciałbyś stoczyć pojedynków?
MO: Ciągle jestem w treningu i lubię się bić. Oczywiście to od mojego trenera zależy, kiedy mam walczyć, a kiedy nie. Na tą chwilę nie wiem ile stoczę walk, czas pokaże.

- Obserwowałeś informacje na temat drugiego rywala, jakim będzie Pavol Langer, czy jak na razie tylko skupiasz się na Tomaszu?
MO: Pavol Langer to solidny zawodnik, obejrzałem kilka walk, ale na razie liczy się tylko pojedynek z Tomaszem. Później będę się skupiał na Langerze.

- Dziękuje za rozmowę.
MO: Ogromne podziękowania należą się mojemu trenerowi Konradowi Płazie, który zawsze stara się, abym był w jak najlepszej formie. Dziękuję również firmie Red is Bad za super rashguardy, polecam ich odzież, jest na prawdę świetna. Pozdrawiam cały team GKS, moich kochanych rodziców, dziewczynę i wszystkich kibiców, którzy będą obecni 2 maja. Do zobaczenia!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.