FEN 8: JACEK KREFT PRZED GALĄ

Przedstawiamy wywiad z utalentowanym Jackiem Kreftem, który w swojej karierze zanotował już siedem walk, z których pięć zwyciężył. Zawodnik z Gdyni ma już na koncie zwycięstwa z takimi zawodnikami jak Kamil Łebkowski, Marian Ziółkowski czy Patryk Grudniewski. Tym razem Jacek wystąpi trzydziestego pierwszego lipca na gali FEN 8 w Kołobrzegu. Będzie to dla niego drugie starcie w tej federacji. W pierwszym po dwóch minutach i dwudziestu sekundach poddał Patryka Rogóża.

- Witamy cię Jacku, powiedz nam jak się czujesz tuż przed zbliżającą się walką?
Jacek Kreft: Witam. Przed nadchodzącą walką czuję się znakomicie, trochę się niecierpliwię i chciałbym mieć to już za sobą. Czuję się po prostu gotów.

- Powiedz nam coś o przygotowaniach do FEN 8?
JK: Przygotowania trochę odbiegały od przeszłych standardów. Tym razem dużo spędziłem czasu w innych miejscowościach, a pod swoje skrzydła wzięły mnie nowe osoby, którym jestem niezmiernie wdzięczny. Przede wszystkim moim przygotowaniami zajął się Trener Majewski, znany wszystkim z portalu Fightsport.pl. Zaprosił mnie do Leszna na przygotowania Przemka Opalacha oraz do klubu bokserskiego Pięściarz w Warszawie.

- Twoim przeciwnikiem będzie Mateusz Rębecki, co możesz powiedzieć o rywalu. Oglądałeś jakieś walki tego zawodnika?
JK: Na temat przeciwnika nie zamierzam się wypowiadać. Mam jednak nadzieję, że w tej walce odpuści swoje wciąż powielane metody, bo w gronie polskich zawodników MMA stał się nieco przewidywalny. Wprawdzie jest też skuteczny, ale warto się rozwijać. Nasze drogi już kiedyś się zeszły, jednak teraz czeka nas inne spotkanie, które zapadnie w pamięci nie tylko nam.

- Wystąpiłeś już w tym roku, niestety była to też druga porażka w karierze. Co możesz powiedzieć nam o tej walce i co mogło zawinić?
JK: Moja ostatnia walka jest ogólnodostępna, każdy może ja obejrzeć i dojść do tego samego wniosku, co ja. Zamieniłem się ja. Wiadomo, trochę dezorientowały mnie nieczyste zagrania rywala, ale nie chcę do tego wracać.

- Już swój debiut w organizacji FEN masz za sobą, jak oceniasz tą federacje?
JK: W pamięci zapadły mi słowa Pana Pawła Jóźwiaka: "Kreft to uznana firma, solidny, twardy zawodnik". To samo potrafię mówić na temat federacji FEN. 100% profesjonalne podejście do organizacji i zawodników.

- Miałeś walczyć także zagranicą. Dostawałeś jeszcze jakieś ciekawe oferty walk?
JK: Oferty nadchodziły z rożnych stron, niektóre niosły za sobą wielkie szanse, inne jedynie wyzwania czy zabawę. Wszelkie oferty kierowane do mnie trafiają do trenera Majewskiego, który nie tylko potrafi wymęczyć mnie na treningu, ale też jest moim kompetentnym managerem, któremu ufam i jestem niezmiernie wdzięczny.

- Dziękuję za poświęcony czas. Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić to proszę bardzo.
JK: Chciałbym mu oczywiście podziękować po raz kolejny. Dziękuje również mojej Karolinie, która jak zawsze mnie wspiera, a także firmie Trec, Timemaster i Dener. Zapraszam również wszystkich do Kołobrzegu na moją walkę.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.