FEN 8: ŚWIETNY SZYMAŃSKI WYPUNKTOWAŁ KIEŁKA

Zdecydowanym faworytem kolejnego starcia na gali FEN 8 był Paweł Kiełek, w pojedynku z Romanem Szymańskim.

Pojedynek zaczął się jednak dość nieoczekiwanie, bowiem zawodnik Berkut Arrachion Olsztyn po drugim celnym trafieniu osunął się na matę i Szymański był bliski skończenia walki. Wyraźnie zamroczony Kiełek nieźle się bronił z pleców, jednak w połowie rundy oddał plecy. Sytuacja była dla niego niezwykle groźna, jednak Szymańskiemu zabrakło pomysłu i chyba umiejętności aby wykorzystać przewagę. Na sam koniec próbował balachy, i mogło to przynieść skutek, ale za późno zaczął technikę i zabrakło mu czasu.

W drugiej rundzie Kiełek znów zaczął spięty, ciosy Szymańskiego często dochodziły celu. Gdy Kiełek spróbował efektownego obrotowego kopnięcia, zawodnik z Poznania jakby tylko na to czekał i poszedł po nogi rywala. W połowie rundy Szymański znów zdobył plecy renomowanego Kiełka, nie znalazł jednak sposobu na zakończenie walki.

Po dwóch rundach Kiełek zdecydowanie przegrywał i wiedział, że musi wygrać przed czasem. Zaczął świetnie, trafiając kolanem rywala, który na chwilę obniżył pozycję. Gdy Kiełek próbował znów obrotówki, Szymański kolejny raz idealnie go „przeczytał” i miał w parterze. Chwilę później znów zdobył plecy Kiełka. Tym razem Szymański szybciej spróbował balachy, Kiełek ją wybronił i na trzy minuty przed końcem walki znalazł się po raz pierwszy na górze. Przeszedł do ataku, był on jednak zbyt chaotyczny, a Szymański inteligentnie przetrwał trudniejszy moment.

Sędziowie byli zgodni, punktowali dwa razy 29-26 oraz 29-27 na korzyść zawodnika z Poznania.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.