XCAGE 8: MICHAŁ FIJAŁKA PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Michałem Fijałką, zawodnikiem walki wieczoru gali Xcage 8, który piątego września w Toruniu stanie do rewanżu z Hracho Darpinyanem. Pierwsza walka miała miejsce w roku 2011 na gali Iron Fist, wtedy 'Sztanaga' zdecydowanie przeważał nad rywalem i podkreślił to poddając go w drugiej rundzie. Po tej walce obaj zrobili ogromne postępy, a ich pojedynek rewanżowy zapowiada się bardzo emocjonująco.

- Cześć Michał. Powiedz nam na początku jak wyglądają przygotowania do najbliższej walki?
Michał Fijałka: Przygotowania jak zawsze w Berserkers Team, wszystko idzie dobrze. Forma jest super.

- Twoja najbliższa walka odbędzie się na Xcage 8. Mówi się także o twoim starciu na Arenie Berserkerów 8. Powiedz nam czy wystąpisz także na gali w swoim województwie i czy wiesz coś o przeciwniku?
MF: Raczej nie wystąpię na Arenie Berserkerów, chociaż bardzo nad tym ubolewam. Jest zbyt krótki okres od jednej walki do drugiej. Nigdy nie planuję dwóch walk w przód. Może się zdarzyć jakaś kontuzja, itp. Cały plan wtedy się sypie.

- Na Xcage 8 twoim przeciwnikiem będzie Hracho Darpinyan, spotkałeś się już z nim w 2011, wygrałeś przed czasem. Od tej walki obaj mocno poszliście w górę. Co możesz powiedzieć o zawodniku z Armenii, czy obserwowałeś go po waszym starciu?
MF: Dopiero niedawno zacząłem oglądać walki Hracho. Jest dobrym, mocnym zawodnikiem, jego styl się wiele nie zmienił. Nadal mocno bije. Obaj wygraliśmy od tamtej pory sporo walk, więc to starcie będzie bardziej emocjonujące.

- Ostatnia walka to porażka w Czechach, możesz nam coś więcej powiedzieć o tym pojedynku?
MF: W 20 sekundzie po kopnięciu nasadą stopy w kolano usłyszałem i poczułem jak coś strzela w kolanie. Na samym początku nic nie czułem, po chwili jednak, po mocniejszym ciosie przewracałem się i nie byłem w stanie utrzymać się na nogach. Nie wiedziałem co się dokładnie dzieje. Dopiero później okazało się, że pękła łękotka i naderwałem wiązadła. Na szczęście obyło się bez operacji i mój wspaniały rehabilitant poskładał mi nogę. Czuje się dobrze. Oczywiście uważam na nią podczas treningów, ale już mi nie przeszkadza i trenuję na 100%.

- Dziękuję za poświęcony czas. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MF: Dziękuje fanom za wsparcie w trudnych chwilach, oczywiście rodzinie oraz klubowi Berserkers Team, a także firmom Alsecco, Exped, PIT Bull oraz Real Pharm, a także Marcinowi, za możliwość spełniania marzeń! Pozdrawiam.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.