IFN 1: JACEK CZAJCZYŃSKI PRZED WYSTĘPEM

Przedstawiamy rozmowę z Jackiem Czajczyńskim, bohaterem walki wieczoru gali IFN 1, która zbliża się wielkimi krokami.

- Cześć Jacek, powiedz nam na początku jak samopoczucie przed walką na IFN 1?
Jacek Czajczyński: Witam, samopoczucie jak codziennie - cudowne. Przed walką na pewno lekki stresik, ale jeszcze dużo czasu, wiec nie myślę o tym, po prostu trenuję.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższej walki?
JC: Jestem po obozie w Zakopanem, trenuję u siebie w klubie, jeżdżę gościnnie do Zabrza, do Michała Kity. Tam będę sparował i mam zamiar odwiedzić Warszawę i Daniela Omielańczuka. Na koniec na kilka dni chcę się gdzieś zakopać, na złapanie świeżości.

- Twoim przeciwnikiem będzie solidnie zapowiadający się Bjorn "Gazelle" Schmiedeberg. Szukałeś coś na temat Niemca, co możesz o nim powiedzieć?
JC: Twardy zawodnik, bijący się od gongu do gongu. Nie analizowałem jeszcze jego walk, widziałem chyba ze dwie na pełnym dystansie. Na pewno szykuje się długa batalia.

- Jak dużo dla ciebie znaczy walka przed własną publicznością oraz występ w walce wieczoru?
JC: Walczyłem już u siebie, super uczucie, dodatkowa motywacja, ale też dodatkowa spinka. Walka wieczoru to na pewno nobilitacja, dziękuje organizatorowi IFN za danie mi takiej możliwości.

- W ostatniej walce przegrałeś na gali ACB 10, powiedz nam coś o tym pojedynku i jak podobał ci się wyjazd za granicę?
JC: Wyjazd świetny, nowe miejsce, ludzie i specyficzny klimat. Chciałbym tam wrócić, walczyć i dostać rewanż, nie koniecznie tam. Co do walki, to nie chciałbym tu wylewać żółci na temat sędziowania. Nie wygrałem przed czasem, moja wina. Co do przebiegu walki, polecam obejrzeć i samemu ocenić.

- Twój rekord jest już równy zwycięstwami i porażkami. Daje to mocnego kopa, aby w następnej walce zmienić to?
JC: Rekord nie walczy, nie nabijam sobie go na 'Januszach', walczę z klasowymi rywalami i chciałbym po latach spojrzeć na swoje walki z taką satysfakcją, że nawet jak nie wygrałem, to mój przeciwnik nie powie, że było łatwo.

- Co byś powiedział na walkę gigantów z Alexandru Lungu?
JC: Była oferta, ale za jakieś drobne, nie byłem zainteresowany. Nie odmówiłem z nikim walki. Jak będzie poważna oferta finansowa i czas na przygotowanie, nie ma problemu.

- Dziękuję za poświęcony czas. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
JC: Dzięki za wywiad, dziękuję moim kolegom treningowym, sparingpartnerom, rodzinie, sponsorom, zwłaszcza firmie Poundaut, zaprzyjaźnionym klubom, wszystkim tym którzy poświęcają mi czas i znoszą przed walką.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.